Dramatyczna misja polarna Polaków sprzed lat. "Pilot powiedział, że nie wsiądzie"

Grafika ze zdjęciami polskiego śmigłowca antarktycznego Mi-2 w 1979 i współcześnie
Polski śmigłowiec "Jan" podczas misji polarnej w 1979 roku i współcześnie jako eksponatMuzeum Badań Polarnych / Zbigniew Battke / Interia / Jakub Krzywieckimateriał zewnętrzny

Początki stacji im. Dobrowolskiego

Dwie prowizoryczne zabudowania położone na śniegu w pobliżu zamarzniętego jeziora i skalistego wzgórza w surowym krajobrazie arktycznym.
Stacja Dobrowolskiego w 1979 rokudobrowolski.igf.edu.pl / fot. A. Pachutamateriał zewnętrzny

Nowe wyprawy na Antarktydę

Uszkodzenie polskiego śmigłowca Mi-2

Coś w rodzaju lodowej rampy, lodowego nabrzeża tworzącego się w czasie długiej zimy nawet kilkaset metrów od właściwego brzegu. Niestety, wcześniej przyszły ciepłe i wietrzne dni, które spowodowały oderwanie się przylepy i rozbicie jej na mniejsze bryły lodowe. Sytuacja stała się bardzo skomplikowana
Jan Cisak we wspomnieniach
Pomarańczowy śmigłowiec z napisem 'Polska Akademia Nauk' ustawiony na trawniku, wyróżniający się okrągłym emblematem i nazwą 'JAN' namalowaną z przodu.
Śmigłowiec "Jan" w ogrodzie Muzeum Badań PolarnychJakub KrzywieckiINTERIA.PL
Z drugim nie poszło już tak łatwo. Jedna z beczek, na której toczyła się skrzynia ze śmigłowcem, przekręciła się i stanęła pionowo, przebijając podłogę skrzyni i podłogę śmigłowca. Rosjanie proponowali naprawę, uważając, że uszkodzenie jest niegroźne. Nasz pilot stwierdził jednak, że nie wsiądzie za stery takiego śmigłowca. Uznał to za przestrogę i postanowił tym samym statkiem wrócić do kraju
Jan Cisak we wspomnieniach

Przerwana misja polarna

W efekcie zaczął odczuwać urojone bóle brzucha i przygotowywać się do zrobienia samemu sobie operacji. Kierownik zastanawiał się, czy nie trzeba go odesłać do kraju. Na szczęście udało się go przekonać, że jest zdrowy i w końcu pozostał z nami. Jednakże przez cały czas widać było, jak boi się o nas przy każdym locie lub wyjściu poza stację. Humor i pewność siebie odzyskał dopiero wtedy, gdy wsiedliśmy na statek powrotny
Jan Cisak we wspomnieniach

Zobacz również:

"Polityczny WF": Zaskakująca scena w Sejmie, nie zauważyli premiera. "Zaczęła bardzo gwałtownie gestykulować"INTERIA.PL