To źle, że następne polskie wybory będą wojną o Unię

Konrad Szymański i Mateusz Morawiecki w Brukseli w 2018 roku
Konrad Szymański i Mateusz Morawiecki w Brukseli w 2018 rokuThierry MonasseReporter

Weto Kaczyńskiego

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

SAFE i dwa mity prawicy

"Antyeuropejska mniejszość obozu rządowego pchnęła całość koalicji Zjednoczonej Prawicy do dalszej eskalacji sporu z UE. Tylko tak należy rozumieć nowe przepisy, które pozwalały na de facto bezterminowe utrzymywanie otwartego postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów. Okaleczenie ustawy prezydenckiej w tej sprawie ostatecznie zablokowało realizację porozumienia z Komisją Europejską w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. By przykryć ten samobójczy krok, prawica jest dziś skazana na kurczowe trzymanie się tezy o 'oszustwie KE'. Alternatywą byłoby przyznanie się do własnych błędów. Dezinformacja dotycząca sporu o praworządność to założycielski mit antyeuropejskiego resentymentu w Polsce, który dziś rozlał się na praktycznie całą prawicę… Jedynie Mateusz Morawiecki jest dziś w stanie powiedzieć publicznie, że 'nie przegrał z Brukselą, a z częścią własnego obozu politycznego'".
"Litania prawdziwych i nieprawdziwych wad i win Brukseli jest co prawda wciąż poprzedzana zapewnieniami o poparciu dla członkostwa Polski w UE, ale zdanie to brzmi coraz bardziej pusto i nielogicznie… Konsekwencje widać w badaniach opinii publicznej. Badanie United Surveys z grudnia 2025 wskazało na rosnący odsetek zwolenników wyjścia Polski z UE (rekordowe 24,7 proc.). Co jednak ciekawsze, wśród wyborców PiS, partii, której liderzy wciąż formalnie popierają członkostwo w UE, poparcie dla wyjścia z UE było najwyższe. 47 proc. wyborców PiS chce polexitu, w tym aż 29 proc. 'zdecydowanie'. To wskazania wyższe niż wśród wyborców otwarcie eurosceptycznej Konfederacji (odpowiednio 41 i 19 proc.)".
"Gdy wyciszono główny nurt proeuropejskich torysów, antyeuropejska mniejszość zaczęła przejmować partię. Dziś torysi - partia trochę starsza od PiS - mierzą się z największym kryzysem w swej 200-letniej historii, ponieważ prawicę zdominował oryginał antyeuropejskich fobii - Nigel Farage. Po co komu kopia? - zdają się pytać wyborcy prawicy".

Zobacz również:

Bryłka w Gościu Wydarzeń: Polacy mają prawo być krytyczni wobec UEPolsat News