Dlaczego twórcy konstytucji tak to zaplanowali? To nie żaden "check and balance", a permanentna wojna, podjazdy, wrzutki do mediów, kłótnie o krzesła i samoloty. Przynajmniej w jednym przypadku zdecydowanie współprzyczyniło się to do niewyobrażalnej tragedii. Nie jest to teoria spiskowa, a stwierdzenie faktu, że gdyby nie rozdzielenie wizyt premiera Tuska, otwiera się w nowym oknie i prezydenta Kaczyńskiego w 2010 roku, do katastrofy smoleńskiej mogłoby nie dojść.
Ale tym razem kohabitacja może być zbawienna. Nawet niespecjalnie podając sobie ręce i mając w pamięci zaszłości oraz wszystkie nieczyste zagrywki z kampanii wyborczej, w sytuacji gdyby zagrożenie rosło, prezydent i premier muszą w kluczowych sprawach współpracować. Muszą zabiegać o dobrą komunikację z NATO, otwiera się w nowym oknie, administracją amerykańską, Komisją Europejską, otwiera się w nowym oknie i rządami państw zachodnich. To brzmi jak naturalny podział obowiązków, choć tak naprawdę jest on oczywiście wymuszony.
Prezydent od Ameryki
Za najlepszy obraz tego, jak wyglądają w polityce wszelkiego rodzaju pojednania narodowe, niech posłuży wczorajsze przemówienie Donalda Tuska, otwiera się w nowym oknie. Premier w Sejmie zwrócił się do posłów o jedność w obliczu zagrożenia, a następnie przypomniał prawicy, że wróg jest na wschodzie, a nie na zachodzie, imputując jej konkretny kurs. Na obronę szefa rządu można stwierdzić, że tak to wygląda zawsze. Wszelkiego rodzaju ręce wyciągnięte w trudnych sytuacjach z apelem o pomoc do rządu czy opozycji to elementy gry, które mają tylko osłabić przeciwnika. Czymże innym jest w końcu oferta Mateusza Morawieckiego, otwiera się w nowym oknie dla Tuska, że może mu pomóc z budżetem, bo rząd ewidentnie sobie nie radzi.
Mordercze spory polityczne toczyły naszą politykę podczas powstań, wojen obronnych i w ogóle we wszystkich najkrytyczniejszych chwilach. Rzekoma dobra współpraca Dmowskiego z Piłsudskim w 1918 roku jest historią mocno naciąganą pod piękną tezę.
Jest jednak światełko w tunelu, którym jest odpowiedzialność. Opozycji łatwo krytykować wszystko w czambuł i przykładem tego byli politycy krytykujący tworzenie WOT, otwiera się w nowym oknie czy obronę granicy wschodniej i budowę płotu granicznego. W momencie, kiedy ich formacja przejęła odpowiedzialność, optyka z miejsca się zmieniła.
Tym razem mamy jednak sytuację, gdy oba kluczowe obozy polityczne ponoszą współodpowiedzialność za politykę bezpieczeństwa i oba o niej decydują. Jest to skutek wyniku wyborów prezydenckich, a także ewidentnie wiodącej roli prezydenta Nawrockiego w relacjach transatlantyckich.
Pomimo bólu
To dobrze, bo niestety perspektywa wzrostu zagrożenia i kolejnych prowokacji jest niemalże pewna. Za moment zaczynają się rosyjsko-białoruskie manewry Zapad, otwiera się w nowym oknie. Ważnym celem Putina, być może najważniejszym w tej operacji, jest odciągnięcie wahającej się Białorusi, otwiera się w nowym oknie od Zachodu. Mogą temu posłużyć mniejsze i większe prowokacje mające zaognić konflikt i spalić mosty. Tymczasem reżim Łukaszenki wysyła emisariuszy, którzy sondują możliwości porozumienia z USA bez rosyjskiej kurateli. Niedawne uwięzienie na Białorusi polskiego zakonnika Grzegorza Gawła także może być efektem działań zmierzających do zaognienia konfliktu.
To wszystko nie oznacza, że rząd i opozycja czy rząd i prezydent nagle zaczną mówić w każdej sprawie jednym głosem. Spór o konkretne rozwiązania wybuchł kilka godzin po rosyjskiej prowokacji dronowej, kiedy to niemal z miejsca zaczęto mówić o ofercie niemieckiego potentata zbrojeniowego Rheinmetall, na którego przychylnym okiem patrzy Donald Tusk, a bardzo nieprzychylnym PiS, otwiera się w nowym oknie, przywiązane do zakupów w USA, Korei Płd. albo rozwoju własnych technologii.
Kohabitacja tworzy jednak sytuację, w której ta walka nie będzie przekraczać pewnych racjonalnych ram. Nie będzie pchała żadnej ze stron do takiego poziomu agresji czy krytyki, który mógłby być ewidentnie niszczący dla państwa. Niestety w przypadku awantur o płot graniczny czy wcześniej o stworzenie WOT mieliśmy z tym do czynienia, podobnie jak w przypadku rozgrywania nagrań pochodzących prawdopodobnie z działań hakerskich białoruskich służb specjalnych. Dziś, choćby w przypadku wizyty prezydenta Nawrockiego w USA, widać jednak grę do jednej bramki. Bez względu na to, jaki obóz władzy nosi ból po przegranych ostatnich wyborach, amerykańskie gwarancje leżą także w jego interesie.
Ta odpowiedzialność obu stron jest politycznie wymuszona. Inna postawa się nie opłaca, a w polityce to najsilniejszy impuls i najlepszy gwarant. Mowa oczywiście o polityce bezpieczeństwa na kierunku rosyjskim, bo w pozostałych obszarach mamy stan pierwotny - wojnę wszystkich ze wszystkimi.
Wiktor Świetlik














