Koniec zawstydzania prezydenta. Koniec przemysłu pogardy

Mężczyzna w garniturze przemawia za mównicą z godłem Polski, w tle kontur mapy Polski na tle biało-czerwonej flagi państwowej.
Prezydent RP Karol NawrockiARKADIUSZ ZIOLEK/ JACEK DOMINSKIReporter

Zobacz również:

"Wejście smoka"

Zobacz również:

"Przemysł pogardy". Prekursor obecnej polaryzacji

Nie walczyliśmy z Lechem Kaczyńskim – zaperza się dziennikarz. Nie uchybialiśmy Lechowi Kaczyńskiemu – wzrusza ramionami "autorytet". Nie znieważaliśmy Lecha Kaczyńskiego – gorączkuje się artysta. Chór takich głosów odzywa się za każdym razem, gdy pada oskarżenie, że prezydent Lech Kaczyński był z rozmysłem niszczony za pomocą drwin i szyderstw, gdy wspomina się o "przemyśle pogardy" wobec niego. 

Zobacz również:

Od długopisu do uzurpatora

Zobacz również:

Nawrocki idzie śladem Mentzena? Chce zmienić systeminteriaINTERIA.PL