Reklama

Reklama

Wpadka ministra Glińskiego?

Piłka nożna zawsze dostarcza wielu emocji, a piłkarze po nietrafionym strzale raczej nie krzyczą "motyla noga!". Minister Piotr Gliński też chyba nie krzyknął "a niech to!"...

Profesor został przyłapany na żywiołowym kibicowaniu Legii Warszawa, która wczoraj wywalczyła historyczny awans do Ligi Mistrzów. 

Sam mecz, jak widać na załączonym materiale przysporzył kibicom wielu emocji. Minister kultury był tak bardzo rozemocjonowany, że po tym, jak piłkarz Legii nie trafił do bramki, dał upust swojemu zdenerwowaniu.

Jak sądzicie, co krzyknął minister kultury? :)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje