Reklama

Reklama

Wielki powrót Edmunda

Jego gwiazda w MON spektakularnie rozbłysła i natychmiast zgasła. Ale Edmund Janniger nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jak donosi "Fakt", cudowny chłopiec Antoniego Macierewicza powrócił.

Okazuje się, że Edmund Janniger "został po cichu... specjalnym przedstawicielem Ministra Obrony Narodowej ds. strategii komunikacji międzynarodowej" - donosi "Fakt". Tabloid powołuje się na informację, jaką o swoim angażu zamieścił na Twitterze sam zainteresowany.

Reklama

Poprzednio zatrudnienie Jannigera w MON wzbudziło wiele kontrowersji. Internauci kpili z jego młodego wieku, braku doświadczenia i porównywali go do Harry'ego Pottera (to raczej komplement?).

"To z ich powodu Janniger miał zrzec się funkcji doradcy szefa MON. Nieoficjalnie jednak mówiono o innych przyczynach rezygnacji. Edmund Janniger był na stażu w firmie produkującej wyrzutnie rakiet Patriot. Sytuacja stała się niezręczna" - powiedział "Faktowi" informator z rządu.

Jeśli tym razem nie nadarzy się okazja na "lepszy staż", być może młody naukowiec zagrzeje miejsce w drużynie Antoniego Macierewicza.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama