Reklama

Reklama

"Super Express": Poseł Suski na koncerty lata do Chin

Ten poseł PiS to prawdziwy człowiek kultury! Marek Suski, bo o nim mowa, był gotów udać się na drugi koniec świata po to, by podelektować się dźwiękami utworów Fryderyka Chopina. Za tę podróż do Chin zapłacili jednak podatnicy! I to aż 15 tysięcy złotych – oburza się dziennik.

Suski w Pekinie spędził 4 dni. Cel? Konkurs pianistyczny "Jade Bird Chopin" - ujawnia "Super Express"

Reklama

"Do Chin pojechałem promować polską kulturę. Wyjazd był finansowany z pieniędzy klubu PiS. Uważam, że to wydarzenie to coś, czym możemy się chwalić" - przekonuje na łamach gazety Suski. 

Jak akcentuje "Super Express", kontynent azjatycki upodobali sobie też inni posłowie. Elżbieta Kruk z PiS w dalekim Bangladeszu wzięła udział w Zgromadzeniu Unii Międzyparlamentarnej. Koszt? Aż 23 tys. zł. Z kolei Jan Łopata z PSL w Mongolii obserwował tamtejsze wybory prezydenckie za 27 tys., a grupa pięciu posłanek pojechała do Tokio na Światowy Szczyt Kobiet, co pochłonęło w sumie ponad 80 tys. Wśród nich była Krystyna Pawłowicz, która zażyczyła sobie lot pierwszą klasą. 

Więcej o egzotycznych i kosztownych podróżach posłów w "Super Expressie". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje