Reklama

Reklama

Stefan Niesiołowski dla Sputnika: Na razie nikt nie zginął

Poseł Stefan Niesiołowski udzielił krótkiego wywiadu rosyjskiej agencji informacyjnej Sputnik. Były parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej w ostrych słowach skomentował burzliwe wydarzenia, do jakich doszło w nocy z piątku na sobotę w Sejmie.

"Zanosi się na to, że to będą najsmutniejsze święta w Polsce" - zagaił członka koła poselskiego Europejscy Demokraci reporter Sputnika.

Reklama

"Może tak być, dlatego że jeśli Kaczyński posunie się do strzelania i użycia siły, a myślę, że część całkowicie skompromitowanych polityków, takich jak Macierewicz czy Kamiński zdecydują się na użycie siły, chociaż tego nie wiem — decyzja należy do Kaczyńskiego i jeżeli byliby zabici w Polsce, to wtedy mielibyśmy rzeczywiście nową jakość i te święta byłyby podobne do świąt z 1970 roku. Na razie nikt nie zginął, były pobicia, policja kogoś poturbowała i potraktowała gazem, ale to wszystko są incydenty. Na razie jednak nikt nie zginął — dopóki PiS nie doprowadzi (do eskalacji —red.) i nie zabije nikogo, to myślę, że ta granica nie pęknie" - odparł Stefan Niesiołowski.

I dodał: "Natomiast jeśli PiS posunie się przemocy, jeśli te bojówki Macierewicza lub inne bojówki użyją siły, to mam nadzieję, że wtedy coś pęknie — być może święta będą smutne, ale po świętach Nowy Rok może być już radosny".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy