Reklama

Reklama

Stanisław Pięta: Prawa człowieka nie istnieją

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta raz na jakiś czas lubi zaskoczyć opinię publiczną oryginalnym stwierdzeniem. Tym razem parlamentarzysta stwierdził, że "prawa człowieka nie istnieją".

"Są ludzie, do których ja siebie zaliczam, którzy uważają, że prawa człowieka nie istnieją. Istnieją obowiązki człowieka i lepiej definiować człowieka poprzez jego obowiązki. Wtedy te rzekome prawa nigdy nie będą naruszane" - powiedział na antenie "Superstacji".

Wcześniej polityk Prawa i Sprawiedliwości zasłynął m.in. opowieścią o tym, jak w czasach PRL kradł broń i włamywał się do radiowozów, a także ostrzeżeniem dla funkcjonariuszy publicznych. Grzmiał na Twitterze, że za zaangażowanie się w "hecę WOŚP" powinni składać raport o zwolnienie ze służby.

Reklama

W swoim stylu odniósł się także do krytyki nowego rządu ze strony naszych zachodnich sąsiadów i przedstawicieli Komisji Europejskiej.

"Śmiechu to jest warte. Chcą nas pouczać ludzie, którzy wybrali Hitlera dobrowolnie, płaszczyli się przed Stalinem, Chruszczowem, Breżniewem. Dzisiaj nie potrafią sobie poradzić z islamskim terroryzmem. I oni chcą nas pouczać? (...) Niech się nie kompromitują" - wypalił.

Wracając do praw człowieka, poseł Stanisław Pięta był łaskaw stwierdzić, że człowiek to ma obowiązki. Przede wszystkim obowiązki, a "prawa to jest jakieś urojenie człowieka" - powiedział "Superstacji".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje