Reklama

Reklama

"Skandujmy głośno: Ma-te-usz!". Próba powitania premiera w Piekarach Śląskich

Osobliwą próbę generalną przeprowadzono przed spotkaniem wyborczym z premierem Mateuszem Morawieckim w Piekarach Śląskich. "Szanowni państwo, głośniej, głośniej, w ten sposób nie przywitamy tutaj pana premiera! Skandujmy głośno: Ma-te-usz!" - zachęcał usilnie prowadzący. Niestety, wysiłki entuzjastycznego wodzireja nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Kampania wyborcza w toku. Politycy jeżdżą po całym kraju, przekonując do siebie wyborców.

Intensywną kampanię prowadzi też premier Mateusz Morawiecki, który jako lider śląskiej listy PiS jest częstym gościem w tym regionie.

Każde spotkanie jest dokładnie zaplanowane, łącznie z odpowiednią oprawą. Tak też było, a raczej - miało być, w Piekarach Śląskich.

Wiadomo - specjalnego gościa należy specjalnie przywitać. Przed spotkaniem z premierem, obecny na sali prowadzący postanowił przeprowadzić próbę generalną. Niczym wytrawny wodzirej starał się zachęcić tłum do skandowania imienia szefa rządu.

Reklama

"Szanowni państwo, głośniej, głośniej, w ten sposób nie przywitamy tutaj pana premiera! To nie będzie przywitanie dla mnie, tylko dla pana premiera Mateusza Morawieckiego! Także głośniej, głośniej moi drodzy!" - zachęcał rozentuzjazmowany.

Niestety, tłum nie dał się w pełni porwać gorącym namowom prowadzącego i niechętnie odpowiadał "Ma-te-usz", jednak nagranie entuzjastycznego wodzireja robi furorę w sieci.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje