Reklama

Reklama

"SE": Wycięli Kaczyńskiego ze "Smoleńska"

Na niecały miesiąc przed premierą głośnej produkcji "Smoleńsk", na jaw wychodzą nowe fakty. Kilka miesięcy temu dziennikarz TVN Szymon Jadczak napisał na portalu społecznościowym, że "Jarosław Kaczyński ponoć wyszedł w połowie z pokazu +Smoleńska+ ze słowami: +To nie tak było+". Dziś "Super Express" donosi, że postać prezesa PiS nie pojawi się w produkcji.

"Wycięli Kaczyńskiego ze Smoleńska" - głosi tytuł "SE". Aktorka Katarzyna Łaniewska, wcielająca się w postać Anny Walentynowicz, również potwierdza, że "według jej wiedzy w filmie nie występuje postać brata pana prezydenta". 

Jeśli w produkcji nie będzie postaci Jarosława Kaczyńskiego, to co robi tam wspomniana już legenda Solidarności Walentynowicz? - pyta "SE".

Narasta także coraz więcej kontrowersji wokół tego, z kim przez telefon w zwiastunie filmu rozmawiał Lech Kaczyński? Sam prezes PiS przyznał przecież w Radiu Maryja, że dzwonił do brata bliźniaka na około 15 minut przed jego śmiercią.

Reklama

Politycy PiS komentują w rozmowie z "SE", że "Jarosław Kaczyński nie życzył sobie, aby jego osoba była w tym filmie".

Termin realizacji zdjęć do "Smoleńska" kilkakrotnie przekładano. Może właśnie z powodu prezesa PiS?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje