Reklama

Reklama

​Pawłowicz o Ryszardzie Petru i "rewolucyjnych frajerach"

Nowy rok zaczął się dla Ryszarda Petru (Nowoczesna) wpadką. Tego faktu nie omieszkała pominąć niezawodna Krystyna Pawłowicz (PiS).

Przypomnijmy, że Ryszard Petru będąc w trakcie "walki o demokrację i okupowania sali sejmowej"... wyjechał do Portugalii.

Reklama

Zdjęcie, na którym widać Petru na pokładzie samolotu do Portugalii, szybko obiegło sieć. O sprawie dowiedziała się także posłanka PiS.

"Palikot PETRU, [...] "wykładowca" etyki, zostawił dziś swą rewolucyjną damską reprezentację od brudnej roboty w zimnej sali sejmowej, a sam cierpi i "walczy" o demokrację u ciepłych wód. Ze słońcem i winem" - napisała Krystyna Pawłowicz na Facebooku.

"Inny szef "czasów kryzysu" pozdrawia na wideo z ciepłego domku, sprzed kominka, z wygodnego fotela, z choinką w tle, toastem szampana wezwanych w mroźną noc na front i barykady rewolucyjnych frajerów, trzęsących się przy koksowniku przed Sejmem. Etyka i moralność opozycji... Wyborcy opozycji, przejrzyjcie na oczy" - dodała.

To już nie pierwszy raz, kiedy Krystyna Pawłowicz komentuje działania Ryszarda Petru. Kilka dni temu wytknęła mu sposób i dobór słów podczas składania Polakom życzeń noworocznych.

"Makijaż był słaby, lekko zombie. Przesadne "wygibasy", ekspresja i "gestykulacja" zawziętymi ustkami. Martwe, zimne szparki zapłakanych oczu. Uzębienie do korekty" - instruowała posłanka PiS. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne