Reklama

Reklama

Opozycja o spocie PO: Kopacz polską Doktor Quinn

Politycy Prawa i Sprawiedliwości i Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie szczędzą złośliwości pod adresem nowego spotu PO. "Wygląda jakby Ewa Kopacz była drugą Doktor Quinn" - stwierdził w rozmowie z Superstacją Tomasz Kalita.

W nowym spocie przygotowanym przez Platformę Obywatelską szefową rządu Ewę Kopacz wspominają mieszkańcy Szydłowca, gdzie przez lata pracowała ona jako lekarka.

W 30-sekundowym spocie pojawia się 5 kobiet. - Drzwi u niej się nie zamykały - mówi jedna z kobiet. - Jak była tylko w domu, to pomagała ludziom - dodaje inna. - U niej była taka cecha odwagi, szybkiej reakcji - zauważa kolejna. Na końcu wypowiada się pielęgniarka, która pracowała z lekarzem Ewą Kopacz - Trudno opisać jej 30-letnią pracę, bo ona dużo zrobiła - mówi łamiącym się głosem i ze łzami w oczach. Po niej na ekranie pojawia się plansza: "Słucham, rozumiem, pomagam" ze zdjęciem i podpisem Ewy Kopacz. 

Reklama

Z klipu drwią politycy opozycji. Jan Dziedziczak z Prawa i Sprawiedliwości powiedział w rozmowie z Superstacją, że PO nie chce mówić o tym, co działo się przez ostatnie osiem lat. "Wyciągamy tematy zastępcze, zaglądamy ludziom do kotleta (...). Teraz rozumiem chwalenie się polską Doktor Quinn" - mówi.

Tego samego zdania jest Tomasz Kalita z SLD. "Wygląda jakby Ewa Kopacz była drugą Doktor Quinn. Stawia się na każde wezwanie, zagląda do kotlet" - żartuje.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy