Reklama

Reklama

Alarm w Sejmie. Przypadek? Neumann: Nie sądzę!

Do niecodziennego zdarzenia doszło w środę na korytarzach Sejmu. Podczas rozmowy posłów Platformy Obywatelskiej z reporterami włączył się alarm. Przypadek? - Nie sądzę! - odparł szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann.

- Czy polska policja służy potrzebom bezpieczeństwa Polaków czy celom politycznym Prawa i Sprawiedliwości? - pytał retorycznie w swym zamyśle Jan Grabiec.

Reklama

Polityk opowiadał przedstawicielom mediów o podsłuchiwaniu dziennikarzy, zamieszaniu w szeregach policji i kontrowersyjnej ustawie o inwigilacji, kiedy włączyła się syrena alarmowa.

Wtedy uaktywnił się, dotąd stojący z boku, Sławomir Neumann.

- I znowu policja! PiS działa! Jak widać państwo PiS jest czujne! - komentował wyraźnie rozbawiony sytuacją szef klubu PO.

- Przypadek? - zapytał jeden z reporterów. - Nie sądzę! - odparł ze swadą Neumann.

Śmiechu było co niemiara...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje