Reklama

Reklama

Zgorzelec: Ujęty przez grupę "Fenix" Syryjczyk przebywał w Polsce legalnie

Sprawa zatrzymania Syryjczyka przez zgorzelską grupę "Fenix" wywołała niemałe kontrowersje. Okazuje się, że Syryjczyk przebywał w kraju legalnie.

Fenix zajmuje się ochroną osób i mienia, a także przeprowadzaniem szkoleń dot. bezpieczeństwa czy organizowaniem pokazów.

Reklama

Zatrzymanie Syryjczyka, do którego doszło 2 lutego, Fenix opisuje następująco:

"Około godziny 11:20 przy ulicy Traugutta na widok naszego patrolu młody mężczyzna pochodzenia arabskiego zaczął uciekać. Po ujęciu okazało się, iż jest on Syryjczykiem i przebywa nielegalnie na terenie naszego kraju, został przekazany SG ze Zgorzelca" - czytamy na Facebooku.

Tymczasem Rzecznik Prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr SG Irena Skuliniec, wypowiadając się dla portalu zgorzelec.info, poinformowała, że zatrzymany mężczyzna nie przebywał w Polsce nielegalnie.

"Po sprawdzeniu dokumentów okazało się, że jest on Syryjczykiem posiadającym pełne prawo do pobytu po stronie niemieckiej jak i przekraczania granicy na stronę polską - powiedziała rzecznik.

Oświadczenie Fenixa

Po dzisiejszych publikacjach i licznych komentarzach w internecie - część komentujących przyklasnęła akcji, a część ją skrytykowała jako bezprawną - na profilu Fenixa na Facebooku opublikowano obszerne oświadczenie. Grupa tłumaczy w nim, że dokonała wylegitymowania mężczyzny zgodnie z prawem. Publikujemy fragment oświadczenia; jego pełna treść znajduje się na profilu Centrum Szkolenia Specjalnego Feniks na Facebooku.

"Ok. godz. 11:20, w obszarze obiektu chronionego, który jest objęty ochroną przez CSS "Fenix", patrol naszej firmy zauważył mężczyznę, który nie posiadał zezwolenia na przebywanie na w/w obiekcie.

Patrol podjął decyzję, o rozpoczęciu czynności ujętych w art. 36 ust. 1 ustawy o ochronie osób i mienia tj.: "Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości".

Mężczyzna, gdy zobaczył naszych pracowników zmierzających w jego stronę, zaczął uciekać, co wiązało się z interwencją operatorów CSSF.

Po ujęciu mężczyzny, okazało się, że nie jest on obywatelem RP i nie posiada przy sobie dokumentów wydanych przez organy właściwe na terenie RP, zezwalające na pobyt na terenie naszego kraju.

Pochodzenie zatrzymanego, wskazywało na tereny objęte konfliktem z ISIS, stąd nasi pracownicy podjęli decyzję o zawiadomieniu odpowiednich służb -tj. Straż Graniczna.

Nie widzimy w tym zachowań o podłożu rasistowskim a jedynie uzasadnione obawy, mając na uwadze wydarzenia z 2015 roku m.in. z Paryża.

Wezwany na miejsce patrol SG zatrzymał obywatela Syrii. Dalszymi jego losami nie byliśmy zainteresowani.

Informujemy również, że nie jesteśmy właściwą instytucją do potwierdzania legalności pobytu i nie zamierzamy wchodzić w kompetencje SG, gdyż to ona jest organem właściwym do ustalania faktów, czy dana osoba legalnie przebywa na terenie kraju". (pisownia oryginalna)




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy