Reklama

Reklama

Zginął górnik przysypany przez skały

47-letni górnik zginął pod ziemią w kopalni Zakładów Górniczych "Rudna" w Polkowicach (woj. dolnośląskie); mężczyzna został przysypany przez skały.

Do wypadku doszło w czwartek wieczorem - poinformowała w piątek Sylwia Rozkosz z biura prasowego KGHM Polska Miedź S.A. w Lubinie.

Reklama

- Mężczyzna był operatorem samojezdnego wozu kotwiącego; w chwili zdarzenia przebywał poza kabiną - powiedziała Rozkosz.

Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do oberwania skał, bowiem w kopalni nie było żadnego wstrząsu. Okoliczności wypadku bada komisja.

Górnik mieszkał w Polkowicach, w ZG Rudna pracował od 1989 r. Osierocił żonę i dwoje dzieci.

ZG "Rudna" wchodzi w skład KGHM Polska Miedź S.A. w Lubinie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje