Reklama

Reklama

Zerwał tęczową flagę sprzed klubu. Media: Jest żołnierzem WOT

42-latek z Legnicy (woj. dolnośląskie) zerwał tęczową flagę sprzed wejścia do klubu przyjaznego osobom LGBT+. Mężczyzna jest żołnierzem WOT - podają lokalne media. Za chuligański czyn zostanie wyrzucony z szeregów terytorialsów, sprawę bada również policja. - Nie poddamy się presji takich osób, jak on - zapowiada personel klubu.

Przed legnickim klubem La Musica zawieszono tęczową flagę, symbol ruchu LGBT+.

- Chcemy, aby (klienci deklarujący inną orientację niż heteroseksualna - red.) dobrze się u nas czuli. Są bezpieczni, bo zatrudniamy ochronę i mamy selekcję na wejściu. Nie ma w mieście innego miejsca, do którego mogliby wyjść bez obaw o swoje życie lub zdrowie. Dlatego uważamy, że nie można pobłażać agresji, której przejawem było zerwanie tęczowej flagi - powiedziała portalowi tulegnica.pl Anna Skupień, menadżerka klubu.

Mężczyzna zrzucił tęczową flagę. Dziennikarze ujawnili, że jest żołnierzem WOT

Incydent, o którym wspomina, nagrały kamery monitoringu. Mężczyzna, podczas spaceru z dziećmi, podszedł przed wejście do klubu, a następnie zrzucił flagę. Uszkodził przy tym maszt. 

Reklama

Na filmie dobrze widać twarz osoby, której przeszkadzały tęczowe barwy. La Musica zamieściła nagranie w sieci i nie czekała długo na odzew. Mieszkańcy rozpoznali, że chuligan to 42-letni mieszkaniec Legnicy. Dla formalności klub oczekuje jeszcze na potwierdzenie z policji.

Lokalni dziennikarze weszli na jego profil w mediach społecznościowych. Umieścił tam zdjęcia, na których nosi mundur oraz beret Wojsk Obrony Terytorialnej. Inna fotografia ukazuje 42-latka w t-shircie z logotypem WOT oraz polską flagą. 

Flaga LGBT+ wróci przed klub La Musica w Legnicy

Jeśli potwierdzi się, że mężczyzna jest terytorialsem, zostanie wyrzucony ze służby. - Takie osoby w naszych strukturach nie mogą służyć - powiedział kpt. Witold Sura, rzecznik prasowy Dowództwa WOT, w rozmowie z tulegnica.pl.

Klub zapowiada, że flaga LGBT+ wróci tam, gdzie dotychczas wisiała - trzeba poczekać jedynie, aż zakończy się naprawa uszkodzonego masztu. Przedstawiciele La Musica zapowiadają, że nie poddadzą się presji osób zachowujących się tak, jak 42-latek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy