Reklama

Reklama

Zawaliła się kamienica w Świebodzicach. Są ofiary śmiertelne

Spod gruzów zawalonej kamienicy wydobyto siedem osób, trzy z nich to ofiary śmiertelne - poinformował rzecznik KW PSP we Wrocławiu. Do katastrofy budowlanej doszło w Świebodzicach w woj. dolnośląskim. Nie wiadomo dokładnie, ilu jeszcze ludzi jest pod gruzami. Na miejscu pracuje ok. 200 funkcjonariuszy służb publicznych.

Dwie z ofiar śmiertelnych to dzieci w wieku szkolnym. Trzecia ofiara to dorosły mężczyzna - poinformował Wojciech Kopacki, przedstawiciel ratowników medycznych.

Dodał, że dwie najlżej ranne osoby trafiły do szpitala w Świebodzicach. - Jedna osoba ze średnimi obrażeniami - to obrażenia kończyn - pojechała do szpitala w Świdnicy. Kolejna osoba - dziecko - poleciała śmigłowcem do szpitala we Wrocławiu - powiedział Kopacki. Dwie pozostałe osoby znajdują się w szpitalach we Wrocławiu i w Świdnicy. Stan jednej z nich jest określany jako ciężki. 

- Służby robią, co mogą, żeby odnaleźć kolejne osoby - powiedział podczas briefingu wojewoda dolnośląski, Paweł Hreniak. Według najnowszych informacji w kamienicy zameldowanych było 17 osób. 

Reklama

Na miejscu jest prokurator rejonowy i urzędnicy Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego. Niebawem zostanie określony stan budynków, które stoją obok zawalonej kamienicy. 

Służby ratownicze rozebrały ok. 50 procent dachu - tam też znaleziono siódmą osobę - informują strażacy. Jak dodano, psy ratownicze nie wyczuwają żadnych sygnałów, które świadczyłyby o tym, że w gruzowisku są jeszcze żywe osoby. 

Prawdopodobnie wybuchł gaz

Prawdopodobną przyczyną katastrofy jest wybuch gazu. Służbom gazowniczym udało się dotrzeć do głównego zaworu gazu i został on zakręcony. Ewakuowano mieszkańców sąsiadujących budynków.

Trudno ustalić liczbę osób, jaka w czasie tragedii przebywała w kamienicy. Jak podaje policja, służby mają informacje o gościach, którzy przyjechali do rodzin mieszkających w budynku, ale też o tych, którzy wyszli z miejsca zamieszkania tuż przed katastrofą. - Część osób była wówczas w mieście; już się z nami skontaktowały. Nie ma oczywiście stuprocentowej pewności, że w tym budynku nie przebywały w czasie katastrofy również inne osoby - powiedział dolnośląski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Adam Konieczny.

Według najnowszych informacji, trwają poszukiwania jeszcze 4 osób. 

Budynek znajdował się przy ul. Krasickiego, mieszkało tam kilka rodzin. Kamienica miała dwie kondygnacje, obie uległy zawaleniu. - To jest około 80 proc. tego budynku - powiedział rzecznik KW PSP we Wrocławiu Daniel Mucha.

Jak dodał burmistrz Świebodzic Bogdan Kożuchowicz, zawalony budynek był po renowacji dachu i instalacji.

W akcji ratowniczej biorą udział cztery grupy poszukiwawczo-ratownicze, 7 psów, 35 pojazdów oraz 140 ratowników. Na miejscu zdarzenia pracuje cały czas sztab, który analizuje sytuację. Obecni są też urzędnicy z nadzoru budowlanego. Minister Mariusz Błaszczak na bieżąco otrzymuje informacje od wojewody dolnośląskiego.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek zapewnił, że o sprawie na bieżąco jest informowana premier Beata Szydło. Akcję monitoruje także minister Mariusz Błaszczak, szef MSWiA.

Rzecznik rządu przekazał także w imieniu premier Beaty Szydło wyrazy współczucia dla rodzin ofiar katastrofy.

- Wierzymy, że wciąż prowadzona akcja ratunkowa zakończy się odnalezieniem i uratowaniem poszukiwanych osób - podkreślił Bochenek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje