Reklama

Reklama

Wybuch w Kamiennej Górze. Nowe informacje o stanie rannej 12-latki

"Stan dziecka jest bardzo ciężki; dziewczynka doznała oparzenia ekstremalnego, obejmującego 60 a może nawet więcej procent powierzchni ciała - poinformował w poniedziałek 24 sierpnia ordynator oddziału chirurgii i traumatologii dziecięcej w ostrowskim szpitalu dr n. med. Witold Miaśkiewicz

Reklama

Podczas wybuchu gazu w poniedziałek w bloku przy ul. Piastowskiej w Kamiennej Górze ucierpiała 12-letnia dziewczyna.

Reklama

Jak przekazała asp. szt. Marta Nieć z kamiennogórskiej policji, do wybuchu doszło w mieszkaniu na parterze, które zostało najbardziej zniszczone.

Dziewczynkę z ranami oparzeniowymi zabrano śmigłowcem LPR do specjalistycznego szpitala w Ostrowie Wlkp.

"Bardzo ciężki stan"

Ordynator oddziału chirurgii i traumatologii dziecięcej w ostrowskim szpitalu dr n. med. Witold Miaśkiewicz powiedział, że stan dziecka "jest bardzo ciężki z uwagi na to, że dziewczynka doznała oparzenia ekstremalnego, obejmującego 60 a może nawet więcej procent powierzchni ciała" - poinformował.

Wyjaśnił, że jeszcze dzisiaj dziecko przejdzie zabiegi chirurgiczne przy ranach, ponieważ "trzeba odbarczyć kończyny, które zaciska pancerz spalonej skóry" - poinformował.

Dr Miaśkiewicz powiedział, że dziewczynka na razie jest w śpiączce farmakologicznej i mechanicznie wentylowana, ponieważ ma poparzone drogi oddechowe.

"Na razie toczy się walka ze wstrząsem i z niewydolnością wielonarządową" - powiedział ordynator.

Dodał też, że jeżeli chodzi o oparzenia tego typu powierzchni, to osiągnięcie sukcesu trwa bardzo długo, a porażki mogą zdarzyć się na każdym etapie leczenia, ale "będziemy walczyć o nią" - oświadczył.

Prace w budynku

Nikt więcej poza 12-latką nie ucierpiał fizycznie. Wiadomo, że w bloku prowadzono prace przy wymianie instalacji.

Wstępne ustalenia powiatowego inspektora nadzoru budowlanego potwierdziły, że budynek nadaje się do zamieszkania, z wyjątkiem zniszczonego lokalu na parterze. W innych mieszkaniach naruszone zostały drzwi wejściowe. Policja ustala okoliczności i przyczyny tego wybuchu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy