Reklama

Reklama

​Wrocław: Śmierć w klubie nocnym, jest finał sprawy

Na pięć lat więzienia skazał we wtorek wrocławski sąd ochroniarza Igora W. za nieumyślne spowodowanie śmierci jednego z gości nocnego klubu. Ochroniarz uderzył mężczyznę, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu. Wyrok jest nieprawomocny.

Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło we wrześniu ubiegłego roku w klubie nocnym. Pomiędzy ochroniarzami i dwoma mężczyznami, którzy weszli do klubu i chwilę potem chcieli go opuścić, doszło do awantury. Przed klubem ochroniarz Igor W. uderzył jednego z nich. Mężczyzna upadł i uderzył głową o ziemię. W wyniku obrażeń zmarł kilka dni późnej w szpitalu.

Jak poinformowano PAP w biurze prasowym Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sąd uznał winnym Igora W. nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał go na pięć lat więzienia. Sąd orzekł również, że W. ma zakaz wykonywania zawodu ochroniarza przez 10 lat.

Reklama

W uzasadnieniu wyroku sędzia Artur Kosmala pokreślił, że nie ma uzasadnienia dla czynu jakiego dopuścił się ochroniarz i że był on "bezmyślny, agresywny i absurdalny".

Sąd wymierzył oskarżonemu najwyższy z możliwych wyrok. Nie zgodził się przy tym z wnioskiem prokuratury o zmianę kwalifikacji czynu na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 12 lat więźnia.

Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura ma rozważyć apelację po zapoznaniu się z pisemny uzasadnieniem wyroku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy