Reklama

Reklama

Wrocław. Kurator oświaty apeluje do nauczycieli: Proszę o spokój i odpowiedzialność

Dolnośląski kurator oświaty Roman Kowalczyk napisał list otwarty do nauczycieli i dyrektorów szkół. Apeluje w nim o spokój, odpowiedzialność, rzetelne wykonywanie obowiązków i nieprzenoszenie ostrych, światopoglądowych i politycznych sporów na teren szkół oraz przedszkoli.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Kowalczyk wysłał w poniedziałek list otwarty skierowany do nauczycieli i dyrektorów szkół na Dolnym Śląsku. Napisał w nim, że w trudnym czasie pandemii koronawirusa, politycznych napięć, sporów o zakres ochrony życia nienarodzonych i przypadków dopuszczalności aborcji serdecznie prosi o spokój i odpowiedzialność, rzetelne wykonywanie swoich obowiązków, skoncentrowanie się na realizacji podstaw programowych, respektowanie przepisów prawa.

"Zachęcanie uczniów do protestów jest naganne"

Reklama

"Proszę o nieprzenoszenie ostrych, światopoglądowych i politycznych sporów na teren szkół, przedszkoli i placówek, w tym nieeksponowanie symboli organizacji deklarujących polityczne cele. Jednostki oświaty z mocy prawa są i muszą być wolne od działalności politycznej. Bez względu na sposób nauczania: stacjonarny, hybrydowy lub zdalny zajęcia dydaktyczne winny odbywać się zgodnie z obowiązującym tygodniowym rozkładem zajęć" - napisał dolnośląski kurator.

Dodał, że nieobecność uczniów na lekcjach i nauczycieli w pracy z powodu udziału w ulicznych protestach w żadnym wypadku nie może być usprawiedliwiana.

"Zachęcanie uczniów do udziału w nielegalnych zgromadzeniach i to w czasie pandemii koronawirusa, wywieranie presji i piętnowanie uczniów, którzy w manifestacjach i marszach nie chcą brać udziału, jest niedopuszczalne i naganne. Na szczęście na Dolnym Śląsku to rzadkie, incydentalne przypadki" - czytamy w liście kuratora.

"Internet nie śpi i nie zapomina"

Kowalczyk podkreślił, że w każdej takiej sytuacji będzie interweniował i stanowczo reagował. Zaapelował o rozważne, powściągliwe zachowanie także poza godzinami pracy, w tym w przestrzeni wirtualnej.

"Internet nie śpi i nie zapomina. Warto pamiętać, że kto angażuje się w debatę publiczną ponosi cząstkę odpowiedzialności za jej kształt, jakość i poziom. Każdy w Rzeczypospolitej ma prawo do nieskrępowanej obywatelskiej aktywności w prywatnym czasie, ale nauczycielem i dyrektorem nie przestaje się być po zakończeniu lekcji - młodzież patrzy i się uczy, uczniowie, rodzice, społeczność lokalna i internetowa komentują" - napisał Kowalczyk.

Zdalne lub hybrydowe nauczanie pozostanie na dłużej

Ocenił, że wygląda na to, iż z powodu pandemii koronawirusa zdalne bądź hybrydowe nauczanie pozostanie codziennością szkół na dłużej. "Mamy co robić. To na nas spoczywa wielkie i odpowiedzialne zadanie dobrego wykształcenia i wychowania młodego pokolenia. Bądźmy mu przykładem i wzorem" - napisał kurator. "Im więcej zgody w narodzie i szkolnych społecznościach, tym lepiej. Proszę więc o zgodną, ofiarną pracę oraz wystrzeganie się zachowań, które mogłyby naruszać prawo i dobre obyczaje, skłócać i konfliktować szkolne wspólnoty oraz lokalne społeczności" - podsumował kurator.

Dowiedz się więcej na temat: szkoła | nauczyciele | Roman Kowalczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje