Reklama

Reklama

​Wałbrzych: Koniec wykopów. "Złotego pociągu" nie odnaleziono

Zakończyły się poszukiwania tzw. złotego pociągu na 65. kilometrze linii kolejowej z Wrocławia do Wałbrzycha. Podczas szeroko zakrojonych wykopów nie na trafiono na żaden ślad zaginionego składu. Anomalie z georadarów okazały się jedynie iłami.

Jak podaje "Gazeta Wrocławska", w środę w Wałbrzychu trwało porządkowanie terenu m.in. zasypywanie wykopów, a w czwartek zdemontowane zostanie ogrodzenie.

Tym samym odkrywcy - Piotr Koper i Andreas Richter - uznali swoje niepowodzenie i zrezygnowali z dalszych, kosztownych prac w tym miejscu. Koper i Richter wydali na wykopy 140 tys. złotych z własnej kieszeni.

Według nieoficjalnych informacji odkrywcy we wrześniu rozpoczną starania o prace poszukiwawcze w innym miejscu.

"Złoty pociąg" to zaginiony skład pancerny z czasów II wojny światowej, w którym Niemcy mieli rzekomo ukryć zrabowane kosztowności m.in. złoto i dzieła sztuki. Pociąg miał wyjechać z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha, lecz nigdy do Wałbrzycha nie dotarł. Spekulowano, że został skierowany do tajnej kryjówki w rejonie Gór Sowich.

Reklama

Wielu historyków kwestionuje jednak istnienie "złotego pociągu", uznając go raczej za obiegową legendę niż historyczny fakt.

Dowiedz się więcej na temat: złoty pociąg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy