Tragiczny finał wyjścia na sanki. Pięciolatka wzywała pomoc

Policjant w odblaskowej kamizelce z napisem „Policja” przygląda się drewnianym saneczkom na śniegu.
Dolnośląskie. Nie żyje 26-latek, który z córką wybrał się na sankiMarysia Zawada/REPORTER | cameris123RF/PICSEL

W skrócie

  • 26-letni mężczyzna zmarł podczas zabawy z córką na sankach pod Kamienną Górą.
  • Pięcioletnia dziewczynka wezwała pomoc, używając klaksonu w aucie.
  • Służby wykluczyły udział osób trzecich, dziecko objęto pomocą psychologiczną.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Tragedia podczas wyjścia na sanki. Nie żyje 26-latek

Zobacz również:

    Dolnośląskie. Służby wykluczyły udział osób trzecich w zdarzeniu

    Pięciolatka została objęta pomocą psychologiczną

    Zobacz również:

    "Polityczny WF": Wojna na górze. Karol Nawrocki idzie śladem Lecha Kaczyńskiego?INTERIA.PL