Reklama

Reklama

Przeżył, choć poziom rtęci 100-krotnie przekroczył normy

​Pacjent miesiącami walczył o życie po zatruciu rtęcią. Lekarze nie dawali mu niemal żadnych szans na wyzdrowienie. Nie oddychał samodzielnie, posłuszeństwa odmówił układ nerwowy. Stan chorego zaczął się jednak niespodziewanie poprawiać, odzyskał przytomność, a lekarze i rehabilitanci zapewniają, że będzie znów chodzić.

- W zasadzie otarłem się o śmierć. Wszyscy uważają, że to jest cud - mówi powracający do zdrowia 32-letni Krzysztof Kaduszkiewicz. Pacjent przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu od świąt Bożego Narodzenia. Trafił tam z objawami zatrucia rtęcią. Prokuratura wciąż bada, w jakich okolicznościach doszło do zatrucia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje