Policyjny pościg zakończył się tragedią. Samochód wypchnął tramwaj z szyn
W wyniku trwającego pościgu za sprawcami doszło do zderzenia samochodu z tramwajem. - Mogło dojść do pobicia, a w dalszej kolejności uprowadzenia mężczyzny - przekazała podkom. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. W rozmowie z Interią rzecznik prasowy MPK Wrocław przekazał, że siła uderzenia była tak duża, że pojazd wypadł z szyn. Na skutek zdarzenia jedna osoba zmarła.

W skrócie
- Policyjny pościg na ulicach Wrocławia zakończył się poważnym wypadkiem z udziałem tramwaju.
- Samochód uderzył z dużą prędkością w tramwaj linii 20, powodując jego wykolejenie.
- Na miejscu występują znaczne utrudnienia komunikacyjne, a służby wciąż pracują nad przywróceniem ruchu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do zdarzenia doszło około godziny 4:30 na skrzyżowaniu ulic Hallera i Gajowickiej we Wrocławiu. Samochód uciekający przed policyjnym pościgiem uderzył w tramwaj linii 20. W wyniku zderzenia pojazd MPK wypadł z szyn.
- Auto osobowe brało udział w pościgu policji. Jechało z bardzo wysoką prędkością, tak wysoką, że na skutek uderzenia nasz 40-tonowy tramwaj wypadł z szyn - przekazał Interii Daniel Misiek, rzecznik prasowy MPK Wrocław.
Podczas konferencji prasowej po godzinie 9 przedstawicielka wrocławskiej komendy przekazała, że do pościgu doszło w związku z podejrzeniem pobicia i uprowadzenia mężczyzny.
- Po północy wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że mogło dojść do pobicia, a w dalszej kolejności uprowadzenia mężczyzny - przekazała podkom. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Zderzenie samochodu z tramwajem we Wrocławiu. Nie żyje mężczyzna
Rzecznik prasowy MPK Wrocław dodał w rozmowie z Interią, że w wyniku zdarzenia poszkodowane zostały trzy osoby podróżujące samochodem oraz motorniczy tramwaju. Jego obrażania okazały się jednak na tyle nieznaczne, że wrócił on do dalszej pracy na zajezdni. W chwili wypadku w tramwaju nie było pasażerów.
- Na szczęście w tramwaju jeszcze nikogo nie było, więc tylko nasz motorniczy odniósł nieznaczne obrażenia. Następnie wrócił on do pracy na zajezdni, ale już nie bierze dzisiaj udziału w ruchu - wyjaśnił Misiek.
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że mężczyzna, który miał zostać uprowadzony, był przewożony w bagażniku. Przedstawicielka komendy przekazała, że jego życia nie udało się uratować.
- Wszyscy mężczyźni zostali przetransportowani do szpitala. (…) Trzeci z nich był przewożony w bagażniku. Tutaj niestety tragiczna informacja, ten pokrzywdzony mężczyzna w wieku 34 lat po godzinie 6 rano zmarł w szpitalu - dodała przedstawicielka KMP we Wrocławiu.
Wrocław. Na miejscu zdarzenia występują duże utrudnienia
Z kolei przedstawiciel MPK dodał także, że na miejscu nadal trwają prace służb. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia informuje, że sprawą zajmuje się prokuratura.
- Na miejscu cały czas toczą się prace służb, więc my na ten moment nie jesteśmy jeszcze w stanie przywrócić ruchu w okolicy. Nie jesteśmy w stanie wprowadzić tego tramwaju na tory. Ciężko też przewidywać jak długo te utrudnienia mogą potrwać - podsumował rzecznik MPK.
Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia dodaje, że w związku ze zdarzeniem konieczne okazało się wyznaczenie objazdów dla tramwajów MPK. Ponadto wprowadzono linie autobusowe "za tramwaj".
"Tramwaje linii 14, 20 oraz autobusy linii 127 i 144 jadą zmienionymi trasami" - informuje biuro prasowe na Facebooku. Skrzyżowanie, na którym doszło do wypadku, jest także zablokowane dla ruchu samochodowego.












