Policjant z Wołowa z zarzutami. Miał wykorzystać funkcjonariuszkę
Policjant z Wołowa, który został zatrzymany po zawiadomieniu złożonym przez koleżankę z pracy, usłyszał prokuratorskie zarzuty - potwierdził w rozmowie z Interią rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Chodzi o "przestępstwo przeciwko wolności seksualnej".

W skrócie
- Policjant z Wołowa został zatrzymany po zawiadomieniu złożonym przez koleżankę z patrolu i usłyszał zarzuty z art. 197 § 2 Kodeksu karnego.
- Mężczyzna nie przyznał się do winy, a prokuratura nie ujawnia szczegółów sprawy.
- To kolejny przypadek zarzutów o przestępstwo przeciwko wolności seksualnej w szeregach policji w ostatnim czasie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Damian Pownuk poinformował w czwartek w rozmowie z Interią, że policjantowi z Wołowa (woj. dolnośląskie) przedstawiony został zarzut z art. 197 Kodeksu karnego, mówiący o doprowadzeniu do innej czynności seksualnej.
Jak dodał, mężczyzna nie przyznał się do winy. Obecnie prokuratura odmawia udzielenia szczegółowych informacji na temat toczącej się sprawy.
Policjant z Wołowa z zarzutami. W tle zgłoszenie funkcjonariuszki
O sprawie poinformowała w środę dolnośląska policja. W wydanym komunikacie zaznaczono, że mundurowy został zatrzymany w związku z informacją przekazaną przez jedną z funkcjonariuszek Komendy Powiatowej Policji w Wołowie.
Zgłoszenie policjantki dotyczyło popełnienia wobec niej przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Doniesienie potraktowano bardzo poważnie i przeprowadzono szereg czynności z udziałem zgłaszającej i zatrzymanego, których celem było wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy.
Skandal na komendzie. Policjant z Piaseczna miał wykorzystać stażystkę
To kolejny tego typu skandal w szeregach policji w ostatnim czasie. Na początku stycznia 41-letni funkcjonariusz usłyszał zarzut gwałtu i wymuszenia innej czynności seksualnej na 22-letniej policjantce, która przyjechała do Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z siedzibą w Piasecznie na trzymiesięczny staż.
Do zdarzenia miało dojść podczas libacji alkoholowej. Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, policjant, wobec którego sformułowano zarzuty, został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o tymczasowym areszcie dla podejrzanego.
Komenda Stołeczna Policji poinformowała w wydanym komunikacie, że funkcjonariuszce udzielono "wszelkiego możliwego wsparcia, w tym opieki psychologicznej". Dodatkowo komendant stołecznej policji wdrożył postępowanie w kierunku zwolnienia ze stanowiska dowódcy plutonu IX Kompanii Warszawskiego Oddziału Prewencji, który w piaseczyńskiej jednostce miał przebywać i pić alkohol z mężczyzną podejrzanym o wykorzystanie funkcjonariuszki.












