Reklama

Reklama

Marsz Równości we Wrocławiu z patronatem prezydenta miasta

Kilka tysięcy osób przeszło w sobotę ulicami miasta w 11. Wrocławskim Marszu Równości. Tegoroczny marsz po raz pierwszy w historii objął patronatem prezydent miasta Jacek Sutryk.

11. Wrocławski Marsz Równości odbył się pod hasłem "Miłość przeciw nienawiści". Wyruszył po godz. 15.00 z placu Wolności i tam później się zakończył. Jego uczestnicy przeszli przez ścisłe centrum miasta, w tym przez Rynek i plac Solny.

Przez całą trasę przemarszu jego uczestników otaczał kordon policji.

Biorący udział w marszu mieli ze sobą tęczowe flagi, parasole i transparenty z hasłami: "Tak dla edukacji, nie dla nienawiści" czy "Każdy inny, wszyscy równi". Na czele pochodu uczestnicy nieśli transparent "Miłość przeciw nienawiści".

Reklama

Zdaniem urzędników wrocławskiego magistratu marsz przebiegał spokojnie. Organizatorzy szacują, że uczestniczyło w nim ok. 10 tys. osób. Policja nie podaje informacji o liczbie uczestników.

Rzecznik prasowy dolnośląskiej policji Krzysztof Zaporowski przekazał PAP, że podczas zgromadzenia nie doszło do poważniejszych incydentów. "Sam marsz przebiegał spokojnie" - powiedział.

Dodał, że zgromadzenie zabezpieczali policjanci z Dolnego Śląska, których wspierali funkcjonariusze z garnizonów policji z innych województw, a także z Komendy Głównej Policji. "Byli to policjanci m.in. ruchu drogowego, prewencji i pionu operacyjnego" - dodał Zaporowski.

W sobotnim marszu uczestniczyli m.in. Krzysztof Śmiszek z Wiosny, współprzewodnicząca Zielonych Małgorzata Tracz, Paweł Rabiej z Nowoczesnej, Władysław Frasyniuk czy liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart.

Organizatorzy wrocławskiego marszu ze stowarzyszenia Kultura Równości podkreślają, że spotykają się po to, by wyrazić solidarność z postulatami równości i szacunku dla wszystkich. W manifeście zamieszczonym na jednym z portali społecznościowych żądają m.in. zmiany przepisów prawa i dopisania homofobii oraz mowy nienawiści względem osób LGBT jako przesłanki dyskryminacji w art. 119 Kodeksu karnego.

"Żądamy zmiany języka debaty publicznej od wszystkich jej podmiotów, w tym polityków i polityczek, osób publicznych, mediów, a także zwierzchników Kościoła katolickiego; zaprzestania nienawistnej kampanii kłamstw wobec osób LGBT w mediach i przestrzeni publicznej" - wymieniają organizatorzy wydarzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy