Reklama

Reklama

Happening pożegnania z komunizmem odbędzie się we Wrocławiu

Hanna Gucwińska jako przodownica pracy, możliwość zapisania się do PZPR i zatopiony w pleksi włos łonowy Stalina - to tylko część atrakcji, jakie zapowiada na 7 maja wrocławski szołmen - Zdzisław Blues Smektała.

Tego dnia będziemy żegnać się z latami pięćdziesiątymi na ogromnym happeningu w centrum miasta. Kulminacją imprezy ma być zrzucenie z samolotu stonki, która potem ma być... zjedzona. Jak to możliwe? Stonkę imitować będą małe cukierki, które wraz z okolicznościowym przemówieniem Bogdana Zdrojewskiego, prezydenta Wrocławia będą spadały z nieba. W innym miejscu Rynku stanie natomiast fontanna wykonana przez studentów Akademii Sztuk Pięknych. - To będzie pomnik Stalina, któremu z gęby będzie lecieć strumień wody na małego Bieruta - zapowiada Blues Zdzisław Smektała organizator imprezy.

Reklama

Udział w imprezie zapowiedzieli wojewoda i marszałek dolnośląski oraz prezydent miasta. Wszyscy wystąpią w czerwonych krawatach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje