Dramat 14-latki. Zgwałciło ją czterech kolegów?
Urodzinowa impreza zorganizowana w Oławie (woj. dolnośląskie) zakończyła się dramatem młodej dziewczyny. 14-latka została seksualnie wykorzystana przez czterech kolegów. Podejrzani w sprawie siedemnastolatkowie trafili już do aresztu. Za popełnione przestępstwo grozi im od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
Dramatyczne wydarzenie rozegrały się 28 stycznia , kilka minut przed północą w jednej z kamienic na obrzeżach Oławy (woj. dolnośląskie), gdzie grupa nastolatków zorganizowała urodzinową imprezę.
Wśród zaproszonych dużą grupę miały stanowić osoby nieletnie, w tym 14-latka, której bezradność spowodowaną upojeniem alkoholowym, wykorzystało czterech siedemnastolatków.
Cała czwórka, w tym jubilat, jest podejrzana o seksualne wykorzystanie dziewczyny. Nastolatkowie trafili już do aresztu, jednak prokuratura nie postawiła im jeszcze zarzutu gwałtu, ponieważ nie ma dowodów użycia siły.
Wątek możliwości zastosowania przez podejrzanych tak zwanej pigułki gwałtu sprawdza obecnie dolnośląska prokuratura.
- Posłaliśmy materiał do badań. Sprawdzamy, czy użyto "pigułki gwałtu" - informuje w rozmowie z Polską. Gazetą Wrocławską" prokurator Renata Procyk-Jończyk, szefowa oławskiej Prokuratury Rejonowej.
Z ustaleń policji wynika, że zgłoszenie o zakłócaniu ciszy nocnej złożył jeden z sąsiadów. Z mieszkania, w którym odbywała się impreza, miały dobiegać głośna muzyka i hałas.
Jednak z nieoficjalnych informacji, do których dotarli dziennikarze gazety wynika, że alarm podniosła mieszkająca obok kobieta, którą zaniepokoił krzyk dziewczyny. Po jej interwencji uczestnicy mieli uciec z mieszkania. Potem jednak zostali schwytani przez policjantów.
Wobec czterech podejrzanych sąd na wniosek prokuratury zastosował już środek zapobiegawczy w postaci miesiąca aresztu.
Za przestępstwo, którego się dopuścili grozi im kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Aresztowani byli karani już wcześniej m.in za zniszczenia mienia oraz kradzieży z włamaniem. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.







