Reklama

Reklama

Dolnośląskie: Pożar w kopalni miedzi "Rudna"

Pożar w kopalni miedzi "Rudna" niedaleko Polkowic (woj. dolnośląskie). Ogień pojawił się około godziny 4:30 rano we wtorek. Od rana trwało wycofywanie załogi z zagrożonego rejonu. - Cała załoga kopalni jest już bezpieczna na powierzchni - powiedziała na antenie Polsat News o godz. 8 rzeczniczka KGHM Sylwia Jurgiel.

560 górników zostało w środę wycofanych z należącej do KGHM kopali Rudna w Polkowicach, po tym jak doszło tam do zadymienia. Pod ziemią prowadzona była akcja pożarnicza.

Pożar wybuchł na głębokości około tysiąca metrów. 

Pożar w kopalni "Rudna". Załoga wycofywana

Jak powiedziała rzeczniczka KGHM Sylwia Jurgiel, dym pojawił się w rejonie GG2 kopalni Rudna. - Podjęto standardową decyzję o wycofaniu całej załogi - 560 górników. Nikt nie został ranny - przekazała Jurgiel.

Nie wiadomo na razie, jakie są przyczyny pojawienia się dymu w należącej do KGHM kopalni w Polkowicach. - Cała załoga kopalni jest już bezpieczna na powierzchni - powiedziała na antenie Polsat News o godz. 8 rzeczniczka KGHM Sylwia Jurgiel. 

Reklama

Zakłady Górnicze "Rudna" to jedna z największych głębinowych kopalń rudy miedzi na świecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy