Reklama

Reklama

Disco Polo reaktywacja

Klika tysięcy osób bawiło się w rytmach Disco Polo na dziedzińcu PWSZ w Legnicy. Na legnickiej scenie zaśpiewały Junior, Cliver, Łukash, Toples, Milano oraz Boys.Zabawa trwała do północy.

Od jakiegoś czasu mówi się o reaktywacji Disco Polo. Popularna na początku lat 90 muzyka "chodnikowa" jak ją określano znów powraca do łask. Kasety magnetofonowe i płyty CD na bazarach sprzedawały się jak świeże bułeczki. Czy mamy do czynienia z ponowną fascynacją Disco Polo? Na biletowane koncerty największych gwiazd Disco przychodzi nawet kilkanaście tysięcy osób. Zespoły które przyjechały do Legnicy mają już zarezerwowany kalendarz występów na kilka najbliższych miesięcy. A często zdarza się że grają po dwa koncerty dziennie. Coraz częściej zapraszani są na Juwenalia, gdzie występują wespół z zespołami rockowymi. Czy studenci polubili ten typ muzyki? Publiczność podchodzi do tego z nieukrywanym dystansem.

Reklama

- Jest wiosna, a przy takiej muzyce można się pobawić na świeżym powietrzu, wypić piwko choć przyznaje słowa tekstów są beznadziejne - powiedział Monika, która na koncerty przyjechała specjalnie z Jawora.

Na legnickiej imprezie nie obyło się bez swojskiej bijatyki. Kilku młodych ludzi zaczęło się naparzać. Przez chwilę zainteresowanie muzyką się zmniejszyło i wokół walczących zebrała się grupa ludzi. Było ostro, krew i wyzwiska. Ochrona chyba zaspała zjawiła się dopiero po dobrych kilku minutach, a i tak nie bardzo wiedziała jak rozładować konflikt. Ostatecznie udało się ich rozdzielić. Przez resztę koncertu zakrwawiony chłopak krążył wśród publiczności i szukał swojego "przeciwnika". W tym czasie publiczność bawiła się w najlepsze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje