Reklama

Reklama

Bursztynowa Komnata jest ukryta na Dolnym Śląsku?

Mieszkaniec jednej z miejscowości niedaleko Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku twierdzi, że wie, gdzie ukryta jest Bursztynowa Komnata. W czasie poszukiwań przekuł się już przez trzy metry betonu - informuje Radio Wrocław.

Reklama

Mężczyzna twierdzi, że wie, gdzie znajduje się miejsce prowadzące do wejścia do Bursztynowej Komnaty - w niewielkiej wsi, blisko zabudowań.

Reklama

W rozmowie z Radiem Wrocław mówi, że na ślad komnaty naprowadził go hitlerowski rozkaz.

Przekopał się przez trzy metry betonu

- Jestem na głębokości trzech metrów w betonie i on się nie kończy. Biorę wiertło półmetrowe i jak wiercę to idzie cały czas szary pył, ale jak walę młotem to idzie w ziemię echo - opowiada. 

Z kolei dyrektor muzeum w Kamiennej Górze Małgorzata Ogonowska zwraca uwagę, że poszukiwacze skarbów zbyt optymistycznie podchodzą do źródeł, z których czerpią wiedzę. - Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest Bursztynowa Komnata - podkreśla.

Legendarny skarb zaginął

Legendarna Bursztynowa Komnata została zamówiona w 1701 r. przez Fryderyka I. W 1716 r. podarowano ją carowi Piotrowi I Wielkiemu i trafiła do Petersburga. W 1755 r. została przeniesiona do pałacu w Carskim Siole.

W 1941 r. Bursztynową Komnatę zrabowali naziści. Rok później przewieziono ją w kilkudziesieciu skrzyniach do zamku w Królewcu. Jednak w 1944 r. komnatę ponownie zapakowano do skrzyń i wywieziono z miasta. W tym miejscu ślady się urywają.

Według jednej z teorii skarb miał trafić do bunkra w Mamerkach na Mazurach.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje