Reklama

Reklama

Aż miło popatrzeć...

Znaki poziome, czyli białe linie wymalowane na jezdni, czasem widoczne, czasem świecące w nocy, a czasem po prostu widma?

Jak Alfabet Morse'a

Reklama

Linie widma pojawiały się tu i tam. Ale dziś nasze niewidoczne znaki zastąpione zostały nowymi, białymi liniami, które znów wskazują drogę. Dodatkowo, na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej, Mickiewicza i Dworcowej powstały tzw. wysepki, które w dobry sposób regulują ruch. Podobnie rzecz się ma przy wjeździe na stację paliw, gdzie wytyczony został dodatkowy pas ruchu pozwalający bezkolizyjne "zjechać" i zatankować samochód.

Ciągle jest, co robić

Malowanie pasów to kolejny etap prac mających na celu poprawienie wizerunku miasta Żarów. Jest to kolejny etap ulepszeń, ale na pewno nie ostatni. Trwające od kilku miesięcy remonty cząstkowe chodników, na terenie całego miasta. Łatanie dróg gruntowych niesortem z Gołaszyckiej kopalni, czy praca mechanicznej "sprzątaczki", która dwa dni w tygodniu czyści nasze ulice oraz pracownicy prac społeczno - użytecznych, którzy zamiatają i sprzątają skwerki i place na terenie całego miasta.

Przy wielu pracach zatrudnieni są pracownicy w ramach prac, społeczno - użytecznych, czy gospodarczych, zarejestrowanych w Urzędzie Pracy, który zwraca nam koszty ich zatrudnienia. Zwrot kosztów, to ok. 60% przy pracownikach prac społeczno - użytecznych i ok. 55% przy pracownikach gospodarczych.

"Staramy się, aby miasto było czyste i zadbane. Aby było naszą wizytówką. Szukamy takich rozwiązań, które pozwolą zmniejszyć koszty do minimum. Przykładem jest mechaniczne sprzątanie. Kilometr pracy mechanicznej"sprzątaczki", kosztuje zaledwie 53 złote." - mówi Piotr Weiland, inspektor ds. gospodarki komunalnej i melioracji.

Izabela Dawidowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje