Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem podczas nocnego patrolu policyjnego we Wrocławiu. Nieopodal placu Nankiera funkcjonariusz zauważył czterech mężczyzn, którzy zakłócali ciszę nocną i podszedł do nich, by zwrócić im uwagę.
Jak podkreśla asp. szt. Anna Nicer w komunikacie wrocławskiej policji, funkcjonariusz był prawidłowo umundurowany i najpierw się przedstawił. W odpowiedzi został zaatakowany. Przewrócono go i duszono, przytrzymywano go, blokując mu dostęp do kabury z bronią służbową.
Policjant, który padł ofiarą napaści podczas interwencji, nie odniósł poważnych obrażeń. Czuje się dobrze i jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Otrzymał pomoc przedmedyczną i wraca do pełni sił.
Wrocław. Atak na policjanta. Sprawcami byli celnicy
Sprawcy zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu na miejscu zdarzenia. Usłyszeli już zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego, za co grozi im kara pozbawienia wolności do lat 10.
Jak potwierdziła Krajowa Administracja Skarbowa, napastnicy byli funkcjonariuszami publicznymi zatrudnionymi w Dolnośląskim Urzędzie Celno-Skarbowym we Wrocławiu.
"Zachowanie funkcjonariuszy SCS jest haniebne i godzi w dobre imię Służby Celno-Skarbowej" - podkreślono w komunikacie KAS.
Poinformowano również, że w stosunku do funkcjonariuszy zostaną niezwłocznie wyciągnięte dyscyplinarne konsekwencje służbowe. Natomiast Dyrektor Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu zadeklarował pomoc i wsparcie dla poszkodowanego policjanta.
Jak podaje Radio Zet, mężczyźni mieli znajdować się pod wpływem alkoholu. Do zdarzenia doszło, gdy byli po służbie.













