Reklama

Reklama

Urodziła na festiwalu. Nie wiedziała, że jest w ciąży

​Podczas gdy dziesiątki tysięcy fanów techno bawiło się na festiwalu "Nature One", na polu namiotowym kobieta urodziła córkę. Tego samego wieczoru, kilka metrów dalej doszło do tragedii.

Do niebywałego zdarzenia doszło podczas odbywającego się w miniony weekend festiwalu muzyki techno Nature One w miejscowości Hunsrück niedaleko Koblencji. Jak donosi miejscowa policja, w sobotę w miasteczku namiotowym jedna z uczestniczek imprezy własnymi siłami urodziła córkę. Matka, która jak utrzymuje - nic nie wiedziała o ciąży, po porodzie wraz z dzieckiem poszła do punktu udzielania pierwszej pomocy. Stamtąd została przetransportowana do szpitala. 

Reklama

Obie - matka i córka - czują się dobrze, informuje policja. Organizator nie udziela żadnych informacji, zasłaniając się dobrem matki. - Ta kobieta musi przede wszystkim dojść do siebie po takim szoku - mówi jedna z osób obecnych przy kobiecie.

Jak podaje organizator, podczas weekendu na odbywającym się na terenie dawnej amerykańskiej bazy rakietowej Pydna, bawiło się 56 tysięcy miłośników brzmienia techno.

Dla ponad 80 imprezowiczów zabawa zakończyła się w szpitalu. Wielu z nich trafiło tam skarżąc się na problemy z krążeniem, stłuczenia i skaleczenia. Jedna kobieta została zabrana do szpitala z podejrzeniem złamania karku. Ogólnie Czerwony Krzyż udzielił pomocy w 1800 przypadkach.

Policja odnotowała 565 zgłoszeń. W jednym z samochodów funkcjonariusze zarekwirowali 2200 pigułek ekstazy. Zatrzymano trzech handlarzy narkotyków. Z niewyjaśnionych dotychczas przyczyn podczas festiwalu zmarł dwudziestolatek.

dpa/ Agnieszka Rycicka/Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama