Reklama

Reklama

Premier Saksonii: Zaniechać "prób wychowywania" Polski i Węgier

​Ostry język i wzajemne zarzuty tylko utrwalą konflikt między Brukselą a Warszawą i Budapesztem - ocenił premier Saksonii Michael Kretschmer. Do wypowiedzi odniósł się wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk. - Cieszy głos rozsądku wzywający do zachowania partnerskiej równowagi w dialogu między Polską a instytucjami UE - stwierdził.

W rozmowie z agencją DPA Kretschmer podkreślił, że "znalezienie właściwej miary" w utrzymujących się sporach między UE a Polską i Węgrami o praworządność jest jak "balansowanie na linie". Przestrzegł jednocześnie przed próbami zwiększania nacisku na oba te kraje.

- Oczywiście ludzie w Polsce i na Węgrzech, którzy chcą liberalnego państwa prawa, potrzebują szerokiego poparcia. Słuszne jest także, że prowadzimy dialog o stanie praworządności w UE. Unia jest wspólnotą wartości oraz związkiem suwerennych państw i narodów. Na wiele pytań odpowiedź mogą znaleźć tylko obywatelki i obywatele poszczególnych krajów członkowskich - powiedział chadecki premier graniczącego z Polską niemieckiego kraju związkowego.

Reklama

Premier Saksonii dodał, że "zaostrzenie języka oraz wzajemne zarzuty w rezultacie raczej umocnią konflikt". - Musimy trzymać się jasnych reguł. Tam, gdzie prawo europejskie jest naruszane, istnieją procedury. Poza tym powinniśmy zaniechać prób wychowawczych - ocenił Kretschmer w opublikowanej w poniedziałek rozmowie.

Kary finansowe coraz bardziej realne


Ciągnący się od kilku lat spór między Komisją Europejską a Polską i Węgrami o praworządność eskaluje w ostatnich miesiącach i wydaje się, że oba kraje stoją przed coraz bardziej realną perspektywą kar finansowych bądź wstrzymania wypłat środków unijnych.

W zeszłym tygodniu Komisja Europejska dała polskiemu rządowi czas do połowy sierpnia na podporządkowanie się decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, który nakazał Polsce w ramach środka tymczasowego (zabezpieczenia) m.in. zamrożenie wszelkich działań Izby Dyscyplinarnej wobec sędziów, a ponadto ogłosił wyrok uznający system dyscyplinarny dla sędziów za sprzeczny z traktatami unijnymi. KE zamierza też zwrócić się do TSUE o nałożenie na Polskę kar finansowych w przypadku dalszego bojkotowania decyzji Trybunału przez władze w Warszawie.

W niemieckiej prasie coraz częściej pojawiają się krytyczne komentarze, sugerujące, że Polska jest na drodze do opuszczenia Unii.

DPA/widz, Redakcja Polska Deutsche Welle 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne