Reklama

Reklama

Nowy wirus odzwierzęcy. Pierwsze zakażenie w Niemczech

Temat przenoszenia się wirusów ze zwierząt na ludzi stał się bardzo aktualny w trakcie pandemii koronawirusa. W Niemczech jest pierwszy przypadek zoonozy nabytej od szczura.

Naukowcy udowodnili po raz pierwszy w Niemczech transmisję ze zwierzęcia na człowieka wysoko zaraźliwego wirusa SEOV z gatunku hantawirusów, które są szeroko rozpowszechnione w Azji.

Ten sam materiał genetyczny

Reklama

Naukowcy z berlińskiego szpitala Charité i Instytutu im. Friedricha Loefflera (FLI) na wyspie Riems udowodnili obecność identycznego wirusa u domowego szczura i jego właścicielki z Dolnej Saksonii. Jak poinformowali badacze z Charité oraz FLI w czwartek (12 listopada), materiał genetyczny wirusa jest identyczny u pacjentki i szczura. - To dowód na transmisję patogenu ze zwierzęcia na człowieka - powiedział Jörg Hofmann, szef laboratorium w Charité, wiodącego w badaniach hantowirusów.

- Dowód obecności dalszego zoonotycznego wirusa u szczurów domowych ponownie podkreśla konieczność monitorowania tych zwierząt pod kątem patogenów - dodał Rainer Ulrich z FLI. Zoonozami określa się choroby, które mogą migrować między zwierzętami i ludźmi.

Przenoszenie wirusa SEOV może mieć wpływ na podejście ludzi do dzikich i udomowionych szczurów. - Do tej pory obawiano się zakażeń hantawirusami tylko przy kontakcie z myszami. Teraz widać, że infekcja możliwa jest również po kontakcie ze szczurami dzikimi lub domowymi - powiedział naukowiec z Charité.

Obecność hantawirusa u domowego szczura ma znaczenie przy obrocie handlowym tymi gryzoniami, ponieważ może służyć rozprzestrzenianiu się tego patogenu. Naukowcy więc podkreślają szczególną ostrożność przy kontakcie z tymi zwierzętami.

Ciężkie schorzenia

Infekcja wirusem SEOV często prowadzi do schorzeń o ciężkim przebiegu i jego transmisje stwierdzono już w kilku przypadkach poza regionem azjatyckim. Pacjentka z Dolnej Saksonii ze względu na objawy ostrej niewydolności nerek musiała spędzić kilka dni na OIOM-ie.

Wirus SEOV, prawdopodobnie pochodzący od zarażonych dzikich szczurów na statkach, dotarł do Europy, ale do tej pory nie stwierdzono jego obecności w Niemczech - zaznacza Hofmann. Zainfekowany szczur kobiety z Dolnej Saksonii został zaimportowany z innego kraju do Niemiec i pacjentka kupiła go dwa, trzy tygodnie przed wystąpieniem u niej objawów chorobowych.

Po kilku przypadkach zakażeń choroby hantawirusowe muszą być w Niemczech od 2001 r. zgłaszane władzom sanitarnym. Częstość zakażeń tymi wirusami waha się od 200 do 3000 rocznie.

To zależy od częstotliwości opadów deszczu - wyjaśnia szef laboratorium w Charité. Jeśli jest dużo opadów, myszy mają pod dostatkiem pokarmu i intensywnie się rozmnażają. Wirus jest przenoszony na ludzi za pośrednictwem wydalin zwierzęcych.

(DPA/ma)

Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy