Reklama

Reklama

Nord Stream 2. Gerhard Schroeder: UE powinna odpowiedzieć na sankcje USA

Były kanclerz Niemiec sugeruje, że w sporze o gazociąg Nord Stream 2 kraje UE powinny odpowiedzieć USA sankcjami. Nieoficjalnie mówi się, że Bruksela analizuje taki krok.

W reakcji na groźby Stanów Zjednoczonych, które rozważają wprowadzenie nowych, dotkliwych sankcji przeciwko firmom i instytucjom zaangażowanym w budowę gazociągu Nord Stream 2, były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder sugeruje sankcje odwetowe wobec USA.

"Rząd Niemiec powinien zwiększyć presję"

Reklama

Schroeder, który zasiada obecnie z rosyjskiego nadania we władzach spółki Nord Stream, powiedział, że rząd Niemiec powinien zwiększyć presję w tej sprawie na poziomie Unii Europejskiej. Były kanclerz występował w środę (1 lipca) jako ekspert na posiedzeniu komisji gospodarki niemieckiego Bundestagu.

Gazociąg Nord Stream 2 ma transportować po dnie Bałtyku gaz z Rosji do Niemiec, z pominięciem krajów tranzytowych jak Ukraina czy Polska. Stany Zjednoczone ostro krytykują tę inwestycję, ostrzegając, że zwiększy ona zależność Niemiec i zachodniej Europy od dostaw rosyjskiego gazu. Były niemiecki kanclerz przekonywał przed komisją, że nie ma takiego zagrożenia. Jego zdaniem większe dostawy z Rosji zwiększą bezpieczeństwo energetyczne Niemiec.

Niemiecki wiceminister spraw zagranicznych Niels Annen (SPD) ostro skrytykował grożące nowe sankcje USA i amerykańskie próby zablokowania inwestycji. Jak powiedział, byłoby to bardzo poważnym naruszeniem suwerenności Niemiec i Unii Europejskiej.

Awantura o Schroedera

Zaproszenie Gerharda Schroedera na posiedzenie komisji przez jej przewodniczącego Klausa Ernsta (Lewica) wywołało awanturę w szeregach tej partii. Jeden z działaczy Lewicy Lorenz Beutin stwierdził, że zaproszenie byłego kanclerza to "strzał do własnej bramki, błąd pod każdym względem i ośmieszenie się nie do przebicia".

Jak donosi agencja DPA, sam Schroeder zachowywał się podczas posiedzenia rzeczowo, ale jeden z posłów liberalnej FDP nazwał go "lobbystą Kremla". Schroeder odpowiedział, że nie stawił się przed komisją, by "politykować", a dlatego, że został zaproszony.

Odwet za sankcje - niewykluczone

Agencja Bloomberg donosi tymczasem, że w niemieckim kołach rządowych faktycznie rozważa się kroki odwetowe na amerykańskie sankcje. W Ministerstwie Gospodarki zlecono przygotowanie raportu na temat wpływu amerykańskich sankcji na niemieckie firmy na różnych szczeblach. Bloomberg informuje też o przygotowywanej wspólnej europejskiej odpowiedzi na postępowanie Waszyngtonu. Konkrety nie są jednak jeszcze znane.

Do zakończenia budowy gazociągu bałtyckiego Nord Stream 2, którym rosyjski gaz popłynąć miał do Niemiec i Europy już pod koniec 2019 r., brakuje niewiele. Z łącznie 2360 km rur na dnie morza ułożono 2200 km. Jednak od grudnia 2019 prace wstrzymano w związku z amerykańskimi sankcjami.

(DPA,DW,Focus/szym)

Redakcja polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje