Reklama

Reklama

Niemcy: Już wkrótce kary za seks z kobietami zmuszanymi do prostytucji

Projekt nowej ustawy rządu RFN przewiduje karę do pięciu lat więzienia dla mężczyzn, którzy skorzystają z usług kobiet zmuszanych do prostytucji. Ustawodawca daje im jednak szansę uniknięcia kary.

Minister sprawiedliwości Niemiec Heiko Maas (SPD) chce w przyszłości wsadzać za kraty mężczyzn, którzy korzystają z usług prostytutek zmuszanych do tego zajęcia. Jak informują gazety, projekt ustawy, opracowanej wspólnie przez unię CDU/CSU oraz SPD, przewiduje kary pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Podlegać im będą mężczyźni, którzy znając przymusową sytuację kobiet, korzystają z ich usług seksualnych. Dotąd karani byli tylko sutenerzy.

Jak wynika z doniesień prasowych, Związek Zawodowy Policji (GdP) przyjął z zadowoleniem tak wysoki wymiar kary. W opinii przewodniczącego GdP Olivera Malchowa kara ta "uświadamia wyraźnie, że mamy do czynienia z poważnym przestępstwem, a nie z drobnym wykroczeniem". Szef GdP ma jednocześnie poważne wątpliwości, czy uda się takie kary wyegzekwować w praktyce. - Nie zlikwiduje to zjawiska zmuszania kobiet do prostytucji, gdyż trudno o dowody na nie. Trzeba przecież klientowi udowodnić, że wiedział o tym, iż prostytutka była do seksu zmuszana - wyjaśnia szef GdP.

Reklama

Rzeczniczka klubu CDU/CSU ds. praworządności Elisabeth Winkelmeier-Becker spodziewa się, że ustawa będzie miała działanie odstraszające i zakłóci ten model działalności gospodarczej, jaką jest przymusowa prostytucja. "Rynek na te usługi jest wielki i jak dotąd klient nie ponosił odpowiedzialności" - wskazuje rzeczniczka, dodając, że teraz sytuacja się zmieni.

Prasa informuje jednak, że przewidziany w projekcie ustawy paragraf zostawia klientom niewielką furtkę.Ten, kto zorientowałby się, że ma do czynienia z kobietą zmuszaną do prostytucji i zgłosiłby to dobrowolnie władzom, nie zostanie ukarany. Ale pod warunkiem, że doniesienie złożył przed tym, zanim przestępstwo zostało odkryte.

Jak zapewnił rzecznik ministerstwa sprawiedliwości, nowe przepisy powinny zostać szybko wprowadzone w życie, po ich gruntownym przedyskutowaniu w gabinecie rządowym kanclerz Merkel.

dpa / kna / Alexandra Jarecka, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje