Reklama

Reklama

​"FAZ": Burza w polskim Kościele katolickim

O oskarżeniach wobec kardynałów Stanisława Dziwisza i Henryka Gulbinowicza informuje 17 listopada niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Przez potężny Kościół katolicki w Polsce przetacza się cyklon, który teraz porwał także kardynałów - podaje we wtorek (17 listopada) niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ"). Gazeta informuje o ukaraniu na początku listopada przez Watykan zmarłego w poniedziałek (16 listopada) byłego wieloletniego arcybiskupa wrocławskiego i bohatera oporu wobec dyktatury komunistycznej kardynała Henryka Gulbinowicza, który był przez wiele lat był publicznie oskarżany o molestowanie seksualne, ukrywanie przypadków molestowania przez duchownych oraz kontakty z SB.

Reklama

Opisuje również telewizyjny reportaż TVN24 pt. "Don Stanislao", którego "negatywnym bohaterem" jest kardynał Stanisław Dziwisz, niegdyś osobisty sekretarz Jana Pawła II. Reportaż mówi o zarzutach, że Dziwisz nie reagował na informacje o wykorzystywaniu dzieci przez księdza pedofila i rzuca światło na relacje kardynała Dziwisza z amerykańsim duchownym Theodorem McCarrickiem, oskarżanym o pedofilię.

Największa skaza na fasadzie Kościoła

Jak pisze korespondent "FAZ" Gerhard Gnauck, kardynał Dziwisz był "tym, który otwierał drzwi" do papieża, ogłaszał wolę charyzmatycznego Jana Pawła II, a im starszy i bardziej schorowany był sam papież, "tym ważniejszy był sekretarz". "Niektórzy mówią, że uchodził za 'wicepapieża'. Ten który otwiera drzwi, może też trzymać drzwi zamknięte i chować pod dywan ważne listy do papieża" - dodaje.

Zauważa, że ujawnienie informacji o kardynałach Dziwiszu i Gulbinowiczu nastąpiło w kryzysowym momencie dla polskiego Kościoła katolickiego i Polski. "Przez lata temat molestowania seksualnego małoletnich przez katolickich księży stał się - także dzięki filmom dokumentalnym i fabularnym - największą skazą na fasadzie Kościoła. Wierni katoliccy założyli organizację Zranieni w Kościele, aby pomagać ofiarom molestowania" - pisze Gnauck.

Przeciwko sojuszowi tronu z ołtarzem

"Pod koniec października polski Trybunał Konstytucyjny, na wniosek dużej grupy posłów rządzącej partii PiS, wtrącił Kościół - zapewne niezamierzenie - w nowe turbulencje. Trybunał polecił zaostrzenie i tak już restrykcyjnego prawa o aborcji. To wywołało gwałtowne protesty, ktore nie dotyczą tylko sprawy aborcji, ale skierowane są jednocześnie przeciwko hierarchom Kościoła i 'sojuszowi tronu z ołtarzem'. Pierwszy raz od dziesięcioleci doszło do zakłócania mszy przez demonstrantów i do wandalizmu wobec kościołów" - pisze Gnauck.

I dodaje, że w odpowiedzi prawicowi aktywiści ogłosili powołanie straży obywatelskiej, by chronić domy boże przed lewicowym barbarzyństwem". Jednocześnie - pisze autor - znane osobistości odwracają się od Kościoła, a opublikowany w poniedziałek sondaż pokazał, że już tylko ponad jedna trzecia badanych ma pozytywny stosunek do Kościoła, prawie jedna trzecia jako negatywny oraz tyle samo jako neutralny. W sumie 58 procent negatywnie ocenia osobę Dziwisza.

"Żaden z biskupów nie wystąpił dotąd publicznie w obronie kardynała. Tylko ojciec Tadeusz Rydzyk z Torunia, szef ultrakatolickiego imperium medialnego wokół rozgłośni Radia Maryja skrytykował ataki, które mają zdyskredytować świętego Jana Pawła II i są 'atakiem na cały Kościół" - dodaje Gnauck. I cytuje katolickiego publicystę Tomasza Terlikowskiego, który napisał, że "przeprasza za milczenie pasterzy".

Anna Widzyk, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy