Reklama

Reklama

Eksperyza: Elektrownie węglowe w Niemczech emitują do atmosfery tony rtęci

Elektrownie węglowe są nie tylko szkodliwe dla klimatu; emitują one do atmosfery także tony trującej rtęci. To fatalne świadectwo dla rządu Niemiec, twierdzi opozycja.

Nowa ekspertyza hamburskiego Instytutu Ekologii i Polityki (OEKOPOL), wykonana na zlecenie klubu parlamentarnego Zielonych, stwierdza, że niemieckie elektrownie węglowe rocznie emitują do atmosfery 7 t rtęci. Niemcy stoją w Europie w tym samym szeregu co Polska i Grecja, będące na czele niechlubnej listy najwyższych emisji rtęci, obliczyli naukowcy. O ekspertyzie tej piszą, jeszcze przed jej publikacją, portal Spiegel Online i gazeta "Welt am Sonntag".

Ból i zawroty głowy oraz nudności - tak objawia się toksyczne działanie rtęci na organizm ludzki, które w najgorszym przypadku może prowadzić nawet do zgonu. Rtęć wywołuje ogromne szkody w procesie dojrzewania mózgu płodu i małych dzieci. U dorosłych występuje niebezpieczeństwo uszkodzenia układu nerwowego. Eksperci nie są jeszcze zgodni co do tego, czy ten trujący metal ciężki jest także rakotwórczy.

Reklama

Potrzebne lepsze filtry

Pomimo zwrotu energetycznego w Niemczech, elektrownie węglowe wciąż mają jeszcze duży udział w zaopatrzeniu energetycznym kraju. W roku 2013 prawie 20 proc. produkowanego w Niemczech prądu pochodziło z elektrowni na węgiel kamienny a ponad 25 proc. z elektrowni na węgiel brunatny. Aktualnie ogólny udział elektrowni węglowych w produkcji energii w Niemczech wynosi prawie 40 proc.

Poprzez urządzenia filtrujące można by uniknąć tej emisji w prawie 85 proc. i w ten sposób znacznie ograniczyć zagrożenie dla zdrowia okolicznej ludności, stwierdzają badacze hamburskiego instytutu.

Dla koncernów energetycznych koszty instalacji takich filtrów wcale nie byłyby aż tak wysokie. W zależności od wielkości elektrowni i wybranego rozwiązania technologicznego inwestycje wynosiłyby niecałe 10 mln euro.

Dopiero za cztery lata

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Zielonych Oliver Krischer ponowił żądanie pod adresem rządu Niemiec, aby w RFN wprowadzono równie rygorystyczny dopuszczalny poziom emisji rtęci jak w Stanach Zjednoczonych. Federalne ministerstwo gospodarki nie zgadza się z krytyką rzekomo zbyt wysokiego, dopuszczalnego poziomu emisji, obowiązującego w Niemczech.

Jak wynika z ekspertyzy OEKOPOL obecnie tylko jedna z 53 niemieckich elektrowni węglowych spełniałaby amerykańskie standardy emisji rtęci. W Niemczech przewiduje się podwyższenie standardów dopiero za cztery lata. Peter Maywald, rzecznik Zielonych ds. ochrony środowiska określił tę sytuację jako "fatalne świadectwo, które wystawia sobie rząd Niemiec".

dpa / Małgorzata Matzke, Redakcja Polska Deutsche Welle



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy