Reklama

Reklama

"DW": Debata o polityce historycznej w Bundestagu. "To skandal"

Światowym symbolem Holokaustu jest Auschwitz, niemieckie obozy zagłady w rodzaju Treblinki są niemal nieznane. Lewica chce, by niemiecki rząd finansował miejsca pamięci w Polsce; Berlin zwleka z przekazaniem środków.

W środę, w przemówieniu w Bundestagu, posłanka Lewicy Brigitte Freihold zarzuciła rządowi Niemiec, że "przegapił" 75. rocznicę Akcji Reinhardt, podczas której zamordowano dwa miliony Żydów, Sinti i Romów.

"Rząd federalny nie uczcił w godny sposób tej rocznicy, podobnie jak 75. rocznicy powstania w Getcie Warszawskim. To skandal" - powiedziała Freihold podczas debaty w Bundestagu nad ustawą budżetową na rok 2018.

"Weźcie wreszcie na siebie historyczną odpowiedzialność" - powiedziała Freihold, zwracając się do osób w ławach rządowych.

Posłanka wezwała parlamentarzystów do głosowania za jej wnioskiem dotyczącym długofalowej polityki upamiętnienia ofiar Akcji Reinhardt i jak się wyraziła "połączenia badań naukowych i historycznych z działalnością pedagogiczną oraz upamiętnieniem ofiar".

Reklama

Lewica chce ponad 3 mln euro na miejsca pamięci

Autorzy wniosku wzywają do zagwarantowania w tegorocznym budżecie kwoty 1,1 mln euro na projekty służące badaniom i upamiętnieniu ofiar Akcji Reinhardt, niezależnie od przyznanych wcześniej środków na muzeum w Sobiborze, a także zapisania obietnicy kontynuowania pomocy finansowej w przyszłości w wysokości 2 mln euro. Głosowanie nad jej wnioskiem odbędzie się w czwartek w ramach debaty nad budżetem.

Posłanka Lewicy domaga się utworzenia międzynarodowej rady naukowej koordynującej działania służące upamiętnieniu i badaniu Akcji Reinhardt i zacieśnieniu współpracy niemiecko-polsko-żydowskiej w dziedzinie badań naukowych nad tą zbrodnią.

Miejsca pamięci w Treblince, Sobiborze i Bełżcu miałyby stać się po rozbudowie ich infrastruktury miejscami nauki o Holokauście i ośrodkami kształcenia nauczycieli zajmujących się tą problematyką. W Treblince planowane jest utworzenie Centrum Edukacyjnego.

Nieznane obozy zagłady

Autorzy wniosku zwracają uwagę, że ofiary Akcji Reinhardt, która była "kluczowym elementem Holokaustu", są niemieckiej opinii publicznej, a przede wszystkim młodzieży, niemal zupełnie nieznane.

Niemiecki historyk Stephan Lehnstaedt zwrócił uwagę, że Auschwitz - miejsce uznane za symbol Holokaustu odwiedza rocznie półtora miliona osób, natomiast miejsce pamięci w Treblince zwiedza mniej niż 200 osób dziennie, a jeszcze mniej dociera do Sobiboru i Bełżca.

Niemiecki MSZ przyznał wcześniej 900 tys. euro dla muzeum na terenie byłego obozu Sobibór, jednak pieniądze te do tej pory nie dotarły do strony polskiej.

Współpracownik posłanki Freihold - Kamil Majchrzak poinformował " Deutsche Welle", że polskie ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego przekazało ambasadzie RFN w Warszawie w styczniu kosztorys wystawy planowanej w Sobiborze. Strona niemiecka nie zareagowała jednak dotychczas na ten wniosek. "Mam wrażenie, że Niemcy nie przykładają zbyt dużej wagi do zaangażowania się w Sobiborze" - komentuje zaistniałą sytuację Lehnstaedt.

Wystawa o zagładzie

W muzeum Topografia Terroru w Berlinie otwarto we wtorek wystawę "Przybyli do getta... Odeszli w nieznane" poświęconą ofiarom Akcji Reinhardt.

Przygotowaną w 2012 roku przez Państwowe Muzeum na Majdanku w Lublinie ekspozycję zaadaptowały na potrzeby niemieckich odbiorców prywatne osoby z Bielefeld, angażujące się od lat na rzecz niemiecko-polskiego pojednania.

"Ponad 20 lat temu byłam po raz pierwszy na Majdanku, w Treblince i innych miejscach. Byliśmy tam trzy dni i mieliśmy wrażenie, że nie jesteśmy w stanie zrobić ani jednego kroku, ponieważ pod naszymi stopami znajduje się krew pomordowanych. Urodziłam się w 1964 roku i nie mam nic wspólnego z Holokaustem, a mimo to strasznie było mi wstyd" - powiedziała Deutsche Welle Raphaela Kula, jedna z inicjatorek wystawy.

Jej towarzysz Fritz Bornemeyer wyjaśnił, że wystawa pokazywana jest od kilku lat w Niemczech, ostatnio we Fryburgu i Hamburgu. "Udostępniamy ją bezpłatnie, trzeba tylko zapłacić za transport" - powiedział.

Akcja Reinhardt była zaplanowaną i przeprowadzoną od marca 1942 do listopada 1943 roku przez niemiecką III Rzeszę zagładą Żydów z Polski i innych krajów okupowanych we wschodniej części Generalnego Gubernatorstwa. Liczbę ofiar zbrodni szacuje się na co najmniej 1,8 mln.

Jacek Lepiarz, Berlin
Redakcja Polska "Deutsche Welle"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne