Reklama

Reklama

Co trzeci most w Niemczech wymaga remontu

Po zawaleniu się wiaduktu w Genui niemieccy eksperci uspokajają, że taki wypadek jest w RFN mało prawdopodobny. Nie znaczy to jednak, że infrastruktura nie wymaga remontów.

W Niemczech jest ok.140 tys. mostów i wiaduktów, z których 40 tys. to mosty autostradowe i drogowe na trasach federalnych. Większość z nich wykonana została z żelbetu. Tylko nieliczne mają konstrukcję drewnianą, kamienną lub stalową. Związany z nimi problem znany jest od lat.

Reklama

Wiele mostów w Niemczech jest starych. Prawie co drugi most w zachodnich landach pochodzi z lat 60-tych i 70-tych ub. wieku. Odbija się to w oczywisty sposób na ich stanie technicznym, wyjaśnia w rozmowie z pierwszym kanałem niemieckiej telewizji publicznej ARD inżynier Martin Mertens, specjalista od budowy mostów na Uniwersytecie w Bochum. Jak mówi: - Prawie jedna trzecia z nich wymaga remontu, przy czym występują tu spore różnice między wschodnią i zachodnią częścią kraju, co wiąże się z inwestycjami drogowymi po zjednoczeniu Niemiec. Mosty na terenie b. NRD są dziś w dużo lepszym stanie technicznym, niż te w landach zachodnich.

Co ósmy most wykazuje wady

Za nadzór techniczny nad niemiecki mostami odpowiada Federalny Instytut Badań Drogowych, który poddaje je regularnym kontrolom i wystawia oceny odnoszące się do ich stanu technicznego. Co ósmy most otrzymał od niego ocenę bardzo dobrą, ale tyle samo mostów ocenę niezadowalającą i niedostateczną. W najgorszym stanie technicznym są mosty w Hamburgu i Kraju Saary. Nie oznacza to jednak wcale, że w każdej chwili grozi im zawalenie, tylko że w najbliższej przyszłości powinny zostać doprowadzone do wymaganego przez odpowiednie przepisy stanu.

- Niemieckie przepisy w tej materii są znacznie bardziej restrykcyjne niż w innych państwach europejskich - twierdzi Manfred Curbach, dyrektor Instytutu Budowli Masywnych w Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie w wywiadzie dla rozgłośni MDR. - Mamy w Niemczech jedne z najlepszych systemy kontrolne powiązane ściśle z przepisami nt. bezpieczeństwa mostów i wiaduktów - przekonuje. Niemieckie przepisy szczegółowo regulują także sposób obchodzenia się z wynikami kontroli technicznej mostów.

Minister uspokaja

Minister transportu RFN Andreas Scheuer (CSU) ostrzega przed uleganiem panice i zapewnia, że stan techniczny mostów i wiaduktów na niemieckich autostradach nie budzi obaw. - To typowa, czysto niemiecka dyskusja. Nie zapominajmy jednak, że to co w Niemczech uważamy za wadliwe lub niewystarczające, gdzie indziej uchodzi za dobre i zadowalające - powiedział Scheuer w wywiadzie dla stacji n-tv.

Scheuer zwraca uwagę na rozbudowany mechanizm kontrolny, któremu podlegają wszystkie mosty i wiadukty w kraju. Przyznaje, że niektóre mosty pilnie wymagają naprawy. Przykładem takiej konstrukcji jest, liczący ponad 50 lat, most na Renie koło Leverkusen, który wskutek złego stanu technicznego został wyłączony z ruchu dla ciężarówek. Nowy most w tym miejscu jest już jednak w budowie.

Takie ograniczenia zawsze mogą kogoś irytować, powiedział minister, ale "mimo to sprawujemy pełną kontrolę nad naszymi mostami".

Największe zagrożenie

W niektórych mostach brakuje tylko paru prętów w barierkach, ale inne wykazują także znacznie poważniejsze usterki w postaci rys lub rdzy. W przypadku, gdy pojawia się podejrzenie, że nie odpowiadają już wymaganym standardom bezpieczeństwa, są natychmiast wyłączane z ruchu - wyjaśnia Federalny Urząd Badań Drogowych.

Czasami wystarcza wprowadzenie ograniczenia prędkości jazdy albo zakaz wjazdu na dany most przez wielotonowe TIR-y. To one stanowią największe zagrożenie dla mostów, ponieważ każdy TIR o ładowności 40 ton obciąża most w takim samym stopniu jak kilkadziesiąt tysięcy samochodów osobowych. Zwłaszcza starsze mosty nie są przystosowane do takiego obciążenia.

O poprawę tego stanu rzeczy zabiega od lat w Bundestagu partia Zielonych. Zwraca uwagę nie tylko na zły stan techniczny wielu mostów drogowych, ale także kolejowych. Napraw i remontów wymaga w tej chwili ok. 4 procent mostów kolejowych. Głównie w Berlinie, Brandenburgii i w Kraju Saary. Dobrze natomiast mają się mosty kolejowe w Saksonii-Anhalt i Hamburgu.

Czujniki szybciej wykryją powstałe szkody

Federalne ministerstwo transportu zwiększyło w ciągu ubiegłej kadencji Bundestagu środki finansowe na naprawę mostów. Oznacza to, że coś się w tym zakresie robi. Wcześniej odsetek mostów pilnie wymagających remontu był znacznie wyższy, zwraca uwagę inżynier Mertens. - Nie musimy obawiać się jeżdżenia po naszych mostach autostradowych. Troszczy się o nie stale 2 tysiące inżynierów, sprawdzających na bieżąco ich stan techniczny - zapewnia.

Co sześć lat każdy most w Niemczech poddawany jest szczegółowej kontroli, co trzy lata przeprowadza się ich mniej drobiazgową kontrolę, a co pół roku oględziny, mające wykryć usterki widoczne gołym okiem. To wszystko gwarantuje, że niemieckim mostom nie grozi katastrofa.

Federalny Urząd Badań Drogowych zainicjował ostatnio projekt "inteligentny most". Polega on na umieszczeniu w konstrukcji mostów czujników, które błyskawicznie wykryją każde jej osłabienie. Na razie projekt ten jest realizowany tylko na moście przy skrzyżowaniu autostrad pod Norymbergą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje