Reklama

Reklama

Angela Merkel: Nie będzie kolejnych wystąpień z UE

​Angela Merkel nie spodziewa się, by po secesji Wielkiej Brytanii znalazły się inne państwa, które będą chciały opuścić Unię Europejską.

W wywiadzie dla "Passauer Neue Presse" niemiecka kanclerz podkreśliła swoje zrozumienie dla faktu, iż "różne kraje członkowskie naturalnie mają różne wyobrażenia co do kształtowania naszej przyszłości, jednak ogólnie rzecz biorąc droga jest jasna: więcej współpracy w polityce obronnej, w ochronie zewnętrznych granic Unii, w zwalczaniu islamskiego terroryzmu i we wszystkim, co zapewnia nam sukces, a naszym dzieciom i wnukom zagwarantuje miejsca pracy".

Brexit nie zakłóci rocznicy

Dziś przywódcy państw i rządów 27 państw świętują w Rzymie 60-tą rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich, które stały się podstawą utworzenia Unii Europejskiej. Na najbliższą środę, 29 marca, brytyjski rząd zapowiedział złożenie formalnego wniosku o wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Reklama

Angela Merkel nie widzi jednak powodu, by fakt ten miał zakłócić nastrój rocznicowych uroczystości. "Wiedzieliśmy, że kiedyś otrzymamy ten wniosek - czy to będzie dzień wcześniej czy dzień później, nie gra roli. Te kraje członkowskie, które wspólnie chcą spoglądać w przyszłość, będą mogły także wspólnie świętować" - zadeklarowała Merkel.

Jasno wytyczona przyszłość Unii

Jej zdaniem praca w najbliższych latach będzie przebiegać w dwóch kierunkach: "Z jednej strony będą prowadzone negocjacje dotyczące wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii, z drugiej strony zaś będą to wysiłki, by przygotować 27 pozostałych państw na wspólną przyszłość".

Podczas specjalnego szczytu w Rzymie premierzy i prezydenci 27 państw zamierzają wydać wspólną deklarację określającą kierunki działania UE na najbliższe 10 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy