Zaginiona Christina odnaleziona po kilkudziesięciu latach. "Odebrało mi mowę"
Po kilkudziesięciu latach służby z Arizony wyjaśniły sprawę zaginięcia nastolatki z 1994 roku. - Odebrało mi mowę - powiedział jeden z funkcjonariuszy, opisując szczegóły. Okazało się, że 13-latka uciekła, po kilku latach wyszła za mąż, a obecnie wiedzie szczęśliwe i ułożone życie. Służby zakończyły postępowanie, ale nie wszystkie tajemnice sprawy rozwikłano. Znaków zapytania jest wiele.

W skrócie
- Christina "Tina" Marie Plante zaginęła w 1994 roku jako 13-latka w Star Valley w Arizonie, a sprawę zakwalifikowano jako zaginięcie w podejrzanych okolicznościach.
- Po kilkudziesięciu latach została odnaleziona przez zespół ds. niewyjaśnionych śledztw dzięki nowoczesnym narzędziom.
- Obecnie mieszka w Springfield w stanie Missouri, ma rodzinę, ukończyła studia i niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi swojego zniknięcia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Christina "Tina" Marie Plante zaginęła jako 13-latka w 1994 roku. Ostatni raz widziano ją popołudniem 15 maja, gdy opuszczała swój dom w Star Valley w Arizonie. Mieszkała z matką.
Gdy dziewczynka nie wróciła, sprawę zakwalifikowano jako zaginięcie w podejrzanych okolicznościach. Przypuszczano, że dziewczynka mogła zostać porwana. Szeroko zakrojone śledztwo i poszukiwania nie przyniosły jednak rezultatów, a sprawa utknęła w martwym punkcie.
Do przełomu doszło, gdy do śledztwa po kilkudziesięciu latach wrócił zespół zajmujący się niewyjaśnionymi sprawami. Korzystając z nowoczesnych narzędzi, rejestrów i mediów społecznościowych, funkcjonariusze ostatecznie odnaleźli zaginioną i potwierdzili, że żyje.
Nastolatka zaginęła, odnaleźli ją po kilkudziesięciu latach. "Odebrało mi mowę"
Funkcjonariusz z zespoł ds. niewyjaśnionych śledztw Jamie Garret, komentując decyzję nastolatki sprzed lat, powiedział dla NewsNation: - Chyba nie była zadowolona z tego, z kim i jak mieszkała. I uciekła.
- Odebrało mi mowę - dodał Garret, opowiadając o swoim początkowym szoku, gdy doszło do przełomu. - Pomyślałem "O Boże, uciekła". Powiedziałem jej "wiesz, myśleliśmy, że ktoś cię porwał. Uznano, że doszło do przestępstwa" - opisywał funkcjonariusz.
Obecnie Christina ma 45 lat i mieszka w Springsfield w stanie Missouri, a więc niemal 1800 km od miejsca, w którym zaginęła.
Kobieta wyszła za mąż za Shawna Hollona, urodziła i wychowała trzech synów, a następnie poszła na studia i uzyskała dyplom z psychologii na Uniwersytecie Stanowym Missouri. Obecnie jest kierowniczką w firmie zajmującej się wykrywaniem nadużyć ubezpieczeniowych.
Zaskakujący finał niewyjaśnionej sprawy. Wciąż niewiele wiadomo
Hollon w rozmowie z "Daily Mail" opisał, że jego żona obecnie próbuje poradzić sobie z zainteresowaniem mediów, które pojawiło się, gdy została zidentyfikowana i odnaleziona.
Mąż Christiny nie chciał ujawniać zbyt wielu szczegółów, ale wskazał, że kobieta opowiedziała mu swoją historię przed ślubem w 1998 roku.
Christina tajemnicza pozostaje do tej pory także w rozmowach z władzami, które ją odnalazły - niechętnie dzieli się informacjami o tym, co działo się po jej zniknięciu.
Jim Lahti, zastępca szefa biura szeryfa hrabstwa Gila, opisała dla "Daily Mail", że Christina nie wyjawiła, czy ktoś pomógł jej w dniu, gdy zniknęła, ani w jaki sposób opuściła rodzinne miasto. Christina potwierdziła, że w 1994 roku uciekła, dodała, że w tym czasie miała kontakt z innym członkiem swojej rodziny.
"Władze przekazały, że uważają sprawę za zakończoną" - podsumowuje Fox News.













