Reklama

Reklama

Wyścig szczurów w krawatach

"Wyścig szczurów" - bieg charytatywny na rzecz Fundacji Sue Ryder odbędzie się w niedzielę 7 września w stołecznym Parku Skaryszewskim.

Pomysłodawcą biegu jest Fundacja Sue Ryder, a organizatorem - "Maraton warszawski".

Reklama

- "Wyścig szczurów" to bieg popularny na zachodzie Europy. Teraz inaugurujemy imprezę w Warszawie - powiedziała Joanna Chodor, dyrektor Fundacji Sue Ryder. - Jego uczestnicy to przede wszystkim biznesmeni, którzy chcą wspomóc instytucje charytatywne".

Na linii startowej "Wyścigu szczurów" pojawią się przedstawiciele warszawskich firm. Do uczestnictwa zaproszone zostały także służby mundurowe - policja, straż pożarna, straż miejska - oraz harcerze i klerycy z warszawskich seminariów duchownych.

Czteroosobowe drużyny będą walczyć o medale na trzykilometrowym dystansie (dwa okrążenia Parku Skaryszewskiego).

Celem imprezy jest zebranie pieniędzy na Fundusz "Pierwszy krok", prowadzony przez Fundację Sue Ryder i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Fundusz wspiera młodych ludzi, którzy - np. w wyniku skoku do wody lub wypadku drogowego - mają uszkodzony kręgosłup i zmuszeni są do poruszania się na wózku inwalidzkim. W Polsce zdarza się rocznie około 2000 takich wypadków. Program pomaga młodym powrócić do aktywnego życia.

Organizatorzy proszą, aby uczestnicy pojawili się na mecie w strojach służbowych. Dla mężczyzn jest to garnitur lub marynarka, spodnie, koszula i - obowiązkowo - krawat. Dla kobiet - kostium, ewentualnie żakiet ze spódnicą. I panie, i panowie mogą wystąpić w sportowym obuwiu. Jednak wszystkich "biurowych" biegaczy obowiązuje aktówka.

Głównemu biegowi towarzyszyć będzie wyścig dzieci w różnych kategoriach wiekowych, a także krótki kurs pierwszej pomocy, koncerty oraz grill.

Do uczestnictwa w imprezie zaproszony został prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji Piotr Pawłowski oraz aktorzy: Katarzyna Figura, Halina Rowicka, Justyna Sieńczyłło z mężem Emilianem Kamińskim oraz Marzena Trybała.

Warszawski "Wyścig szczurów" to pierwsza tego typu impreza w Polsce. Wcześniej takie biegi organizowane były na Wall Street w Nowym Jorku, w Londynie i Rotterdamie.

Fundacja Sue Ryder założona została w 1953 roku w Anglii. Niesie pomoc potrzebującym w 11 krajach Europy i w 2 krajach południowej Afryki.

Założycielka Fundacji, Susan Ryder (1923-2000), całe życie poświęciła potrzebującym. W czasie II wojny światowej zaciągnęła się do Formacji Pielęgniarek Pierwszej Pomocy, służyła także w polskiej sekcji brytyjskiego Zarządu Operacji Specjalnych (SOE), zajmującej się dywersją w okupowanej Europie. Opiekowała się m.in. polskimi "cichociemnymi" podczas ich szkolenia przed desantem w Polsce.

Po wojnie rozwinęła działalność charytatywną zakładając fundację swego imienia. Pomagała byłym więźniom obozów hitlerowskich oraz osobom przebywającym w obozach alianckich i skazanym za współpracę z Niemcami. Za swoją pracę została nagrodzona w 1957 roku Orderem Imperium Brytyjskiego, a w 1976 - Orderem św. Michała i św. Jerzego.

Organizowała także pomoc humanitarną w Polsce; w naszym kraju powstało ponad 30 domów Sue Ryder, które niosły pomoc chorym i potrzebującym. Aktualnie funkcjonuje kilkanaście takich instytucji. Każdy Dom Sue Ryder ma swoją specjalizację: są to hospicja, domy pomocy społecznej i specjalne oddziały szpitalne.

- W Domach Sue Ryder pacjenci traktowani są podmiotowo i nie czują się jak w jakiejś placówce medycznej, tylko rzeczywiście jak w domu. Duży nacisk położony jest na rehabilitację. Fundacja dofinansowuje Domy, by mogły się modernizować i rozwijać, by człowiek nie był w łóżku, tylko by mógł się uaktywnić - mówi Joanna Chodor. - I oczywiście opieka duchowa. W każdym z Domów jest kaplica. Lady Ryder dbała o to nawet w czasach PRL-u, kiedy nie było tak łatwo zdobyć pozwolenie na odwiedziny kapelana - dodaje dyrektor Fundacji.

- Wspaniały, wielki człowiek! Panią Ryder znałam od lat. Dla nas, przebywających w Domu pani Ryder, była to osoba święta i nadzwyczajna, bo to, co robiła, robiła z oddaniem i poświęceniem - mówi Michalina Szustakiewicz, mieszkanka Domu Sue Ryder w Konstancinie. - Kochałyśmy ją i odczuwałyśmy ogromną wdzięczność dla niej, dlatego postanowiłyśmy uczyć się angielskiego, żeby móc rozmawiać z panią Ryder osobiście. Przyjeżdżała raz lub dwa razy do roku i wtedy mogliśmy nawiązać z nią bliższą rozmowę i zaprzyjaźnić się".

Sue Ryder otrzymała od Królowej Elżbiety II w 1978 tytuł Para Anglii i na swoją siedzibę szlachecką wybrała Warszawę. Zasiadała w Izbie Lordów jako Lady Ryder of Warsaw. W 1992 r. utworzyła w Polsce niezależną fundację swojego imienia, której celem jest kontynuowanie działalności założycielki. Zmarła 2 listopada 2000 r. Sue Ryder była honorowym obywatelem Warszawy, Konstancina i Gdyni.

Dowiedz się więcej na temat: Szczur | bieg | fundacja | wyścig

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama