Reklama

Reklama

Władimir Putin trafił do aresztu na Florydzie. Nie, nie TEN Władimir Putin

Krzyczał na pracowników supermarketu Publix i nie chciał opuścić sklepu - tak policja z West Palm Beach określiła powód, dla którego Władimir Putin trafił do aresztu na Florydzie. O zatrzymaniu 48-letniego mężczyzny, który nazywa się dokładnie tak samo jak prezydent Rosji, piszą amerykańskie media.

Opublikowana przez lokalną policję podobizna zatrzymanego nie zostawia wątpliwości - to nie jest prezydent Federacji Rosyjskiej. Poza tym, czy ktoś kiedyś słyszał, żeby rosyjska głowa państwa kupowała szynkę w supermarkecie na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych?

Mimo to zdarzenie, które miało miejsce w niedzielę 21 sierpnia, było bardzo chętnie opisywane przed media w USA. Według danych biura szeryfa West Palm Beach, przytaczanych przez Fox News, ów amerykański Władimir Putin został oskarżony o wtargnięcie do sklepu i stawianie oporu oficerowi policji bez użycia przemocy.

Reklama

W zeszły poniedziałek oskarżony stawił się w sądzie i został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji.

Nie wiadomo, czy miał swojego prawnika.


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy