W samolotach obowiązują nowe zasady. To ważna informacja przed wakacjami
Co mogę zabrać do bagażu podręcznego? To pytanie zadaje sobie przed wylotem niemal każdy pasażer linii lotniczych. Znaczenie ma nie tylko pojemność, ale też ilość - i wcale nie chodzi o limit płynów. Nowe przepisy obejmujące popularne urządzenie weszły już w życie.

Podróżując samolotem jedynie z bagażem podręcznym, staramy się zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Podróżni prześcigają się w pomysłach, jak przechytrzyć system i nie rezygnować z dodatkowej bluzy czy butów.
Swego czasu hitem był patent z poduszką - pakowanie do poszewki ubrań. Pod głową miękko, a i kilka dodatkowych ciuchów znalazło swoje miejsce w "bagażu". Tani przewoźnicy szybko zorientowali się w sytuacji, a z regulaminów Ryanaira i WizzAira zniknął zapis o możliwości wzięcia ze sobą poduszki czy koca.
Niepokorni, za niedostosowanie się do regulaminu, muszą liczyć się z dodatkową opłatą w wysokości 25 euro (ok. 106 zł).
Nowoczesne skanery na polskich lotniskach
Na limit płynów trudno było znaleźć antidotum. Na szczęście kres znienawidzonym przepisom położyła Komisja Europejska. Zgodnie z jej decyzją, od lipca 2025 roku, na niektóre europejskie lotniska można wnieść nawet 2-litrowe butelki z płynami.
Pisaliśmy o tym TUTAJ. Nowoczesnymi skanerami do prześwietlania większych butelek dysponują między innymi porty w Krakowie i Poznaniu.
Liczba ma znaczenie
Bezpieczeństwo, które w lotnictwie jest priorytetem, to nie tylko limity płynów i bagażu. To także - a może przede wszystkim - zawartość naszych walizek. I tak oto z nieoczywistych przedmiotów na pokład samolotu można zabrać paczkę zapałek, kartusze gazowe czy plecak lawinowy.
Dopuszczalne są również powerbanki. Należy przewozić je w bagażu podręcznym (a nie rejestrowanym!).
Aby wziąć na pokład powerbanka bez konieczności uzyskania zgody przewoźnika, pojemność jego baterii nie mogła być większa niż 100 Wh. Kwestia liczby urządzeń przewożonych przez jedną osobę nie była uregulowana. Zmieniło się to wraz z końcem marca, a nowe limity dotyczą całego świata.
- Zgodnie z przyjętymi dziś zmianami, liczba tych urządzeń będzie ograniczona do dwóch na pasażera, a ich ładowanie podczas lotu będzie zabronione. Co istotne, członkowie załogi nadal będą mogli posiadać i używać powerbanków zgodnie z wymogami operacyjnymi statku powietrznego. Nowe przepisy mają na celu ograniczenie pojawiających się zagrożeń i wejdą w życie 27 marca 2026 roku - czytamy na stronie Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO).
Poza ograniczeniami co do liczby powerbanków, wprowadzono również zakaz ich ładowania za pomocą samolotowych gniazdek. Jak zapewnia ICAO, nowe przepisy mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa - zarówno pasażerów, pracowników, jak i samych przewozów.
Dotyczy to głównie zagrożenia samozapłonem przegrzanych urządzeń. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w styczniu 2025 roku, kiedy to przez zwęgloną baterię litową (powerbank) doszło do pożaru kadłuba. Na szczęście incydent wydarzył się jeszcze przed startem samolotu.
Z kolei w październiku 2025 roku zapaliła się bateria litowa przewożona w schowku na bagaż podręczny. Samolot Air China, lecący z Hangzhou do Seulu, lądował awaryjnie w Szanghaju.












