Reklama

Reklama

USA: Samozwańczy superbohater patroluje miasto

Za dnia chodzi do pracy, wieczorami zmienia się w superbohatera. Samozwańczy strażnik Beaverton w stanie Oregon od miesięcy regularnie i z oddaniem patroluje nocą ulice swojego miasta w stroju jak z komiksu.

Dla "Opiekuńczej Tarczy", byłego żołnierza armii amerykańskiej, to nie zabawa tylko profesjonalny patrol obywatelski. Dlatego na uniform i broń wydał w przeliczeniu ok. 10 tys. złotych. Ma pałkę, gaz pieprzowy, paralizator i kamerę rejestrującą przebieg służby.

Reklama

W trakcie setek godzin ochotniczego patrolowania miasta w ciągu blisko roku wziął udział w całej serii drobnych (jak na razie) interwencji: ochrony zagrożonego dobytku, uspokajania pijanych przechodniów czy konwojowania samotnych mieszkańców. Ale cel - jak mówi - osiąga, bo poczucie bezpieczeństwa w jego okolicy rośnie.

 

Dowiedz się więcej na temat: superbohater

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje