Reklama

Reklama

Tajemnica sprzed prawie 30 lat odkryta. Pomógł nastolatek

13-letni Max Werenka opływał w sierpniu kanadyjskie jezioro, kiedy natknął się na zatopiony samochód. Przez przypadek pomógł policjantom w rozwiązaniu zagadki sprzed prawie 30 lat.

Wyposażony w kamerkę GoPro nastolatek pływał łódką po Kolumbii Brytyjskiej. Nieoczekiwanie natrafił na zatopiony w jeziorze samochód. 

O znalezisku poinformował swoją matkę. Kobieta uznała, że prawdopodobnie jest to auto, które wpadło do jeziora w 2009 roku. 

Po zawiadomieniu policji okazało się, że pojazd leżał na dnie Griffin Lake znacznie dłużej. A w nim... ciało zaginionej kobiety.

Służby wyłowiły samochód i ustaliły, że w jego wnętrzu znajdują się zwłoki. Jak informuje CNN, ciało należało do Janet Farris. Kobieta zaginęła jesienią 1992 roku. 

Jak mówi jej 62-letni syn George Farris, najtrudniejsza przez prawie trzy dekady była niewiedza o tym, co stało się z jego matką. 

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL